piątek, 22 lipca 2016

Kompleksy

 Kompleksy... Ja swoich pozbyłam się na początku 3 klasy gimnazjum. Zauważyłam, że nie tylko ja mam za duży nos i, że nie ma ludzi doskonałych. Założyłam snapa i zaczęłam robić sobie selfie i zaczęłam akceptować swój wygląd.
 Jednak jest sporo dziewczyn, które nienawidzą swojego wyglądu. Rozumiem dziewczyny, które nie lubią swojego nosa, ust, oczu, bo tego nie można zmienić, tylko trzeba zaakceptować. Wiem jakie to trudne, bo ja sama polubiłam swój wygląd po naprawdę długim okresie czasu. Myślę, że w tym przypadku pomagają szczere komplementy. Mi pomogło jeszcze powiedzenie sobie, że mimo iż mam ten brzydki duży nos to mam piękne oczy i radzę poszukać wszystkim pozytywnych cech w swoim wyglądzie.

 Nie rozumiem jednak dziewczyn, które narzekają, że są grube, a nic nie robią, żeby schudnąć. Przestańcie narzekać, zacznijcie ćwiczyć i ograniczcie fastfoody i słodycze. Mam znajomą, która jest otyła, więc poszła RAZ na siłownię (wysyłała snapy, itd), a później poszła na 3 kebaby. Na siłowni była raz, a teraz wszystkim się chwali, że ćwiczy i chudnie. Ja ćwiczę mimo, że tego nie potrzebuję i dziwię się, dlaczego osoby, które narzekają na swoją figurę tego nie robią.
 Podsumowując post...  
Pokochajmy siebie, a jeśli możemy zmienić swój wygląd ćwiczeniami, dietą to róbmy to! 

 Te wakacje różnią się od innych. Praktycznie całymi dniami nie ma mnie w domu, a kiedy już jestem to śpię. Nie długo znowu wyjeżdżam i znowu nie będzie postów. Miałam nadzieję, że właśnie teraz nadrobię zaległości, ale ostatnio były wyniki rekrutacji i nie dostałam się tam gdzie chciałam. Trochę się załamałam. To wszystko przez te egzaminy, które nie poszły mi najlepiej. No, ale cóż może nie będzie najgorzej.
 Mam też ochotę znowu zmienić wygląd bloga, ale mam do Was kilka pytań w tej sprawie.
Po pierwsze, czy jest jakaś możliwość, żeby zmienić adres bloga, ale mimo wszystko z tego adresu (caro-say-hello) przekierowywałoby na nowy adres? 
Po drugie mam kilka pytań związku z zmianą wyglądu, kody css, itp., więc jeżeli jest tutaj ktoś kto się na tym zna i chciałby mi pomóc mógłby się ze mną skontaktować (albo na e-mail: carola1264@gmail.com, albo w komentarzu)?
Po trzecie czy jest tutaj osoba, która robi nagłówki na bloga? Też proszę o kontakt. 
Pozdrawiam,
Karolina

17 komentarzy:

  1. Trzeba się zaakceptować, no bo takim się jest a jak da się coś zmienić to to zmień! :)Wydaje mi się, że jak zmieniasz adres to jak wpiszesz stary to cię przekierowuje do nowego adresu bloga :)

    londonkidx.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja także próbuję pozbywać się kompleksów i całkiem dobrze mi idzie. Dokładnie! Nic z narzekania, trzeba się wziąć za siebie i tak właśnie zrobiłam. Od razu samopoczucie leci w górę. ;) Co do nagłówków bloga, ja nie robię, ale wiem, że zajmuje się tym Kliknij :) Może akurat Ci podpadnie. Arleta:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, narzekanie, że jest się grubym, narzekanie, i nic innego. Nic się z tym nie robi, a obwinia się o to cały świat ;-;

    Pozdrawiam, typoweblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja do dzisiaj nie potrafię siebie do końca zaakceptować, pokochać, ale już jest lepiej niż kiedyś :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny blog i bardzo ładne zdjecia. bardzo ciekawy temat posta
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :) mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja długo zmagałam się z kompleksem niskiego wzrostu, dopiero teraz w 3 klasie technikum mi przeszło :) W końcu to zaakceptowałam :)
    Pozdrawiam :* Scobre.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma człowieka idealnego i o tym zawsze powinno się pamiętać. Grunt to zaakceptować siebie z wadami i zaletami ^^ Co do pytań to również mnie nurtuje z tą zmianą adresu :/ Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Zostałaś nominowana do LBA!
    Więcej informacji na blogu : angelikablog1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z tym co napisałaś, ja jednak mam problemy żeby zaakceptować swój wygląd, ale jest coraz lepiej! :)

    pospolitaola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. W sobie jedynie nie akceptuję pewnych cech charakteru, lecz na co dzień staram się z nimi walczyć. Nie jest łatwo... Mam nadzieję, że ostatecznie uda mi się je przezwyciężyć. Poza nimi to akceptuję siebie w pełni. Mam parę wad w wyglądzie, jednak wiem, że niewiele jestem w stanie zdziałać w ich sprawie, więc przestałam się nimi przejmować :)
    Pozdrawiam,
    Marika.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli chodzi o bloga, to poproszę o kontakt na e-mail :) Postaram się pomóc: m.gawenda@o2.pl

    Powiem szczerzę, że też nie rozumiem tych dziewczyn. A co do ćwiczeń. Ja lubię swoje ciało i je akceptuje, a ćwiczę bo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam dużo kompleksów, jednak wiele z nich zaakceptowałam. Zrozumiałam, że taka jestem i tyle. Jest kilka, których tak bardzo chciałabym się pozbyć, ale nie ma jak. Nigdy przez to się jakoś specjalnie nad sobą nie użalałam. To co mi się nie podoba staram się ukrywać. Nie ma dla mnie sensu załamywanie się z powodu, że widzimy w swoim ciele wady, których większość ludzi nie zauważa. Nie wiem czy to kompleks, ale uważam że mam trochę kilogramów za dużo i od długiego czasu bardzo mi to przeszkadzało. Teraz wzięłam się za ćwiczenia i mam nadzieję, że efekty będą :) Dokładnie - jeżeli możemy w jakiś sposób pozbyć się naszych niedoskonałości to zróbmy to. Zgadzam się z Tobą całkowicie. U mnie jeżeli chodzi o całokształt wyglądu to trochę inna sprawa, niż pojedyncze niedoskonałości... Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałaś nominowana do LBA na moim blogu ;)
    Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że każdy ma jakieś kompleksy i w niektórych przypadkach trzeba je po prostu zaakceptować. W końcu nikt nie jest idealny, a tak na prawdę każdy ma jakieś wady. Z niektórymi można walczyć. Kiedyś bardzo nie lubiłam swojego wyglądu jak i charakteru. Parę rzeczy zmieniłam, zadarty nos zaakceptowałam i uznałam, że taka drobna rzecz nie może byc powodem niskiej samooceny. Dalej nie jestem najszczuplejsza, ale jakoś się tym nie przejmuję. Komplementy rzeczywiście pomagają. Często słyszę od swojego chłopaka, że nie lubi wychudzonych dziewczyn, tylko takie jak ja.

    OdpowiedzUsuń
  15. wiesz... nie zawsze osoba która jest przysłowiowo "gruba" może schudnąć, bo może jest na coś chora albo są inne czasem jeszcze bardziej przykre przyczyny... więc zamiast pisać takie debilizmy najpierw poczytaj w internecie o powodach otyłości :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczerze mówiąc nie nawidzę swojego profilu (zdjec mn od boku itp) wg mnie mam za duży nos i czoło. Na początku kiedy zakladalam bloga myślalam że beda na mój wygląd same "hejty", jednak własnie dzięki zalozeniu bloga, pozytywnym komentarzom na mój wyglad moja samoocena wzrosła... idę teraz do 2 gimnazjum, wiele osób wypomina mi mój wygląd, jednak są też osoby które mnie komplementują, powoli zaczynam całkowicie siebie akceptować mam nadzieję, że to niedługo nastąpi bo takie życie kiedy sb całkowicie akceptujemy jest dużo fajniejsze niż ciągłe narzekanie na siebie :3
    Bardzo fajny post, będzie mi milo jeśli do mnie wpadniesz lifebypaola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. na moim blogu znajdziecie wszystkie triki dzięki którym możecie schudnąć, o jeden kompleks mniej!
    http://herewegomotivation.blogspot.com/zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń