piątek, 29 kwietnia 2016

Jedna żyletka





 Samotność doskwiera wielu młodym ludziom. Nastolatkowie tną się, palą i zawalają szkołę. Ich rówieśnicy i dorośli uważają, że wybrali takie życie, bo chcą być fajni, chcą być uznawani za dorosłych. Może niektórzy robią to dla szpanu, ale nie wszyscy. Często słyszę, że my nastolatkowie nie mamy problemów, a jeżeli tak to takie, które są błahostkami. Kiedy będziesz dorosły to zobaczysz co to są prawdziwe, trudne problemy. Uważam, że każdy z nas je ma- małe dzieci, nastolatkowie, dorośli emeryci. Każdy z nas ma inne problemy, z którymi musi się zmierzyć i mimo, że dla innych mogą być one błahostką to nas mogą powoli wyniszczać od środka. Nastolatkowie, tak jak wy drodzy dorośli, mają problemy, które może dla Was są niczym, ale oni często nie mogą sobie z nimi poradzić. Niektórzy gimnazjaliści popadają w depresję tną się, nie mają siły, zawalają szkołę. Najgorsze, że nauczyciele, którzy według mnie powinni być przygotowani na takie sytuacje i pomoc takiej osobie, próbują jeszcze bardziej udupić takiego ucznia. 

  W ostatnim czasie dopadła mnie wiosenna chandra. Moje oceny się pogorszyły, coraz częściej jestem samotna. Może jest to spowodowane tym, że powinnam już mieć wybraną szkołę. Teraz w tym okresie kiedy potrzebuję z kimś pogadać, jak na złość wszyscy się ode mnie odwrócili. Nie wiem co jest ze mną nie tak, że tak odpycham ludzi. Jednak ja się nie tnę. Nigdy tego nie robiłam i nie zamierzam. Próbuję sobie pomóc modlitwą- co oczywiście wszystkim polecam. Usiąść w ciszy, spokoju i pomodlić się, porozmawiać z Bogiem. Wiem, że są nastolatkowie, którzy są bardziej załamani ode mnie,. Nie chce im się żyć. W nocy płaczą. Kiedy są bardzo załamani biorą żyletkę i tną się. Mają całe ręce w ranach. Nie wiedzą co robić. Myślą, że jedynym wyjściem z całej sytuacji jest śmierć. Niektórzy są na tyle słabi, że popełniają samobójstwo, z innymi jest trochę lepiej, ale oni często popadają w uzależnienia- papierosy, alkohol, narkotyki. Nie wszyscy robią to dla szpanu, niektórzy są wrakiem człowieka i szukają sposobu, żeby sobie pomóc. Oni potrzebują zrozumienia, akceptacji. Znacie taką osobę? Pomóżcie jej. Nie po wszystkich widać, że mają jakiś problem, ale jeżeli widzicie, że ktoś ma rany na ręce, siedzi sam, podejdźcie do niego i spróbujcie porozmawiać. Jak Was oleje, nie będzie chciał rozmawiać, trudno próbowaliście (nachalstwo nie pomoże). Tak jak już kiedyś wspominałam, możecie też próbować zabrać tę osobę do psychologa, chociaż ostatnio zauważyłam, że coraz więcej psychologów nie potrafi pomóc ludziom.




 Jeżeli ktoś ma jakiś problem, chce pogadać, to może do mnie napisać (e-mail: carola1264@gmail.com) .

31 komentarzy:

  1. Świetny post
    Warto takie pisać i dodawać
    Ja osobiście znam taką osobę... Robiła i robi straszne rzeczy. Nwn co będzie z nią dalej
    Obserwuje
    Świetny blog UWIELBIAM
    pozdrawiam
    Zapraszam do mnie oliwiafelkel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem jak można w wieku nastoletnim tak zmarnować sobie życie paląc nie zdając szkoły czy tym bardziej tnąc się

    Truskaweczka

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się... każdy ma swoje problemy, które dla niego są bardzo ciężkie do ogarnięcia i trudno sobie z nimi poradzić. Przykre jest, że coraz więcej nastolatków nie radzi sobie - tak jak napisałaś tnie się, nie widzi sensu życia, myśli że nie mają dla kogo żyć. Też często czuję się samotna i gdy narastają problemy jest źle. Jednak nigdy się nie cięłam i nie chciałabym tego robić. Wiem, że ludzie mają gorzej, większe problemy i też - jak napisałaś płaczą po nocach... Jest to cholernie przykre... Bardzo trudno jest pomóc takim osobom, jednak trzeba próbować, ale uważam że nic na siłę. Ja również staram się być blisko Boga, codziennie modlę się i Mu dziękuję, bo jest w moim życiu coraz lepiej co Jemu zawdzięczam. Pozdrawiam
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy, nawet dziesięciolatek miewa problemy, jedne poważniejsze, inne to zwykle drobnostki. Należy jednak pomagać takim ludziom, a nie przechodzić obojętnie. Gdyż jest wiele osób, którym ciężko poradzić jest sobie z problemami i właśnie wtedy wchodzą one w wiele różnych uzależnień, które opisałaś.
    Znałam jedną osobę, która się cięła, paliła papierosy itd, tylko, że ona robiła to tylko dla fejmu, tak też bywa.

    Pozdrawiam!:)
    olucha20.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy post, warto od czasu do czasu przeczytać właśnie post o takiej charakteryce.
    http://etworek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że masz takie podejście i nie tniesz się ani nic z tych rzeczy. Też mam czasami trudne chwile. A oceny? Są gorsze niż w tamtym półroczu :/
    Pozdrawiam. Trzymaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie to jest najgorsze. Ludzie myślą, że takie osoby robią to, aby być fajnymi dla swoich rówieśników, a często nie zdają sobie sprawy z tego, co tak naprawdę w nich siedzi. Kurczę, mam nadzieję, że u Ciebie się polepszy i będzie w miarę dobrze. Wybór szkoły to nic łatwego, ale trzymam kciuki. Ha, dokładnie. Coraz więcej osób idzie na psychologię, a nie potrafią pomagać innym. Dobrze, że się nie tniesz. Jak dla mnie, rozmowa z drugim człowiekiem, lekiem na wszystko. ;) Byleby to była zaufana osoba, żeby później tego nie żałować. Bo ludzie, jak ludzie. Arleta

    OdpowiedzUsuń
  8. To stereotypowe gadanie. Bo szpan, bo lans. To jest idiotyczne, ale takie osoby same sobie na to zasłużyły.
    Picie bo mi smutno jest najbardziej idiotyczne. Tylko te idiotyczne zachowanie jest pokazywane z strony dorosłych. Skoro on się napił, to ja też.
    Powiedzmy sobie szczerze. Nauczyciele, pedagodzy nic o takich rzeczach nie wiedzą. Nie wiedzą, jak pomóc dzieciakowi w takich sprawach, a my zamiast do nich przyjść to nie, bo siara, bo będą mieli ze mnie bekę, bo będą mieli mnie za psychicznego.
    tonaszhoryzont.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. To prawda, że każdy ma problemy. Dla innych to może być nic takiego, ale dla tej osoby one są trudne do rozwiązania... Każdy ma inne poczucie wartości, spojrzenie na świat. Nie raz czujemy, że ktoś ma lepsze życie od nas... Ale czy naprawdę znamy jego życie prywatne? Często problemy zmieniają człowieka, jego charakter i przez to, że przykładowo jest wredny, skryty, odsuwamy się.
    Co do nauczycieli... Kiedy obserwuję tych z mojej szkoły, to jakoś trudno byłoby mi im zaufać. Wychowawczyni stara się, ale czasami odnoszę wrażenie, że zmusza nas do wyjawienia tego, co czujemy, myslimy... Czasami rozdaje kartki i mamy na nich napisać, co nam się nie podoba, jakie są klasowe problemy. To trochę wkurza i na dobrą sprawę, nie zadziała. Kilka nauczycielek natomiast wjeżdżają na ludzi przy całej klasie. Nie raz mija nam całe 45 minut w słuchaniu przemowy o danej osobie. I to ma pomóc?
    W sumie, też tam mam, że jakby wszyscy ode mnie się odsuwają. Ani z kim pogadać, gdzieś wyjść... Ech...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzeba mimo wszystko walczyć i się nie poddawać. Spojrzeć w drugą stronę na pozytywy - to ciężka sztuka.

    High Five? :)
    http://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mądrze napisane. Smutne, że nikt nie potrafi pomóc samotnemu człowiekowi. Przeraża mnie ten świat.
    Kochana mogłabyś poklikać u mnie w linki? Byłabym Ci bardzo wdzięczna. Jeśli podasz przynajmniej 3 ceny to polecę twój blog w następnym poście i zaobserwuję
    http://m-grabowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Często jest tak, ze ludzie twierdza, ze teraz cięcie sie jest "dla szpanu", przez co dla osoby, która naprawdę ma problemy nie niosą pomocy i staje sie samotna..

    http://mvrcelia.blogspot.com zapraszam na nowy post

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety wielu dorosłych sądzi, że nastolatkowie nie mają problemów i uważają je za błahostki, a tak naprawdę każdy człowiek z czymś się boryka. Zazwyczaj tak już bywa, że jak chce się z kimś porozmawiać to nie ma nikogo :/ Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Każdy ma jakieś problemy, ale dla innej osoby mogą się one wydawać niestety błahe :(
    passionsmy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Taki nastoletni wiek jest najtrudniejszy. Ja sama mam często problemy, które wręcz nie dają żyć, ale no życie nie jest usłane różami. Trzeba podnieść górę i walczyć :)

    http://fit-pasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Każdy ma swoje problemy, które wydają sie byc dla niego koncem świata - zależnie od sytuacji. A potem życie jest jak 'ha, gnojku, to nic w porównaniu z tym, co sie jeszcze wydarzy!'
    A modlitwa i szczera rozmowa z Bogiem to najlepsze, co mozna zrobic w takiej sytuacji. Stwórca jest niewyobrażalnym wsparciem :)
    Szkoda, że wiekszośc nastolatków po prostu nie widzi niczego innego poza swoim smutkiem i tym, jak im źle i niedobrze.
    Buziaki x
    smile-for-me-beautiful.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Najważniejsze jest żeby pokazać osobie, że może na ciebie liczyć, że potrafisz przy niej być, wysłuchać jej, wesprzeć. Świetnie, że napisałaś takiego posta, ponieważ niektórzy mogę się zwrócić o pomoc. Czasami najlepiej jest szukać pomocy w rówieśnikach, w których można znaleźć także przyjaciela.
    Mój Blog - Klik!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie warto załamywać się od razu ;)
    Mam nadzieję,że poprawisz oceny xx
    I pamiętaj,że po każdej burzy wychodzi słońce;)xx
    Zapraszam do mnie http://xlivi00.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Na pewno wszystko się poprawi :( ja też nie wiem co chcę potem robić, mnóstwo osób nie wie. Damy radę ;). Też czasami się zastanawiam co jest ze mną nie tak, gimbusów wszystko śmieszy, przecież połowa z nich by powiedziała ,,po co się modlić'' itp. Co do cięcia się, to kiedyś był taki chłopak (w podstawówce), którą się pociął bo nie miał dziewczyny...
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Naprawdę warto zauważać osoby, które potrzebuja pomocy.
    Rozmowa może okazac się dla nich wsparciem.
    Rozumiem ich, bo samotność jest naprawdę wyczerpująca.

    http://live-telepathically.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiele ludzi samotnych nie radzi sobie, ze swoimi problemami. Bardzo lubię pomagać takich osobom. :)

    claudia-wojcik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Wiele ludzi samotnych nie radzi sobie, ze swoimi problemami. Bardzo lubię pomagać takich osobom. :)

    claudia-wojcik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny post takie są potrzebne ☺
    Uważam ze osoby robiące to dla szanu pokazują pocięte ręce,a ci którzy mają naprawdę problemy ukrywają to 😑

    aniamojepasje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda mi takich ludzi, którzy wybierają śmierć...


    Kochana mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/04/wiosenne-nowosci-z-romwe-i-shein.html#more

    OdpowiedzUsuń
  25. Dokładnie, takim ludziom trzeba pomagać...

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Dawno nie spotkałam na żadnym blogu tak prawdziwego posta... Wiem, co masz na myśli. Mam wrażenie, że ludzie posiadają w sobie pustkę - i próbują wypełnić ją na różne sposoby. Narkotykami, papierosami, ale nie tylko. Także relacjami z innymi ludźmi. Chcą być akceptowani, kochani... Każdy zna dziewczyny, które wciąż zmieniają chłopaków i nie potrafią być same. A z tym cięciem się... Hm... Uważam, że osoby, które najbardziej potrzebują pomocy, najbardziej są zranione i się tną, nie robią tego w widocznych miejscach. Takie osoby na co dzień się śmieją i żartują - by inni nie zadawali pytań - i ich ręce nigdy nie są w bliznach. Ale za to nogi, ukryte miejsca...
    Ja także się modlę. Uważam, że tylko Bóg może wypełnić tę pustkę. Ale nie rozumiem, dlaczego tak jest. Czemu ludzie czują się tacy samotni? Nie potrafią siebie zaakceptować? Prawda jest taka, że żyjemy w strasznie wyniszczonym świecie. Ludzie myślą tylko o sobie i nie chcą mieć problemów... I nie pomogą.
    Jeżeli byś chciała ze mną porozmawiać, to możesz napisać :) Sama dwa lata temu wybierałam szkołę i wiem, że to jest ciężkie. Idzie mi teraz w szkole gorzej, bo zaczęłam dbać o swoje zdrowie... Rok temu, przez naukę, prawie nie umarłam... Ech... I czy było warto? Teraz nauczyciele mnie jadą, myślą, że się nie uczę... A ja po prostu staram się spać więcej niż 3 godziny na dobę jak rok temu...
    Podaję mojego maila: gabsone.nene@wp.pl
    Pozdrawiam i trzymaj się, kochana!
    academie-mirandel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Naprawde post świetnie napisany, miałam kiedyś z tym problemy też i znam również takie osoby, ale dałam rade i podniosłam się, musiałam. Nie chciałam dać nikomu takiej satysfakcji że przegrałam, a to że potrafię się podnieść :D

    http://velina-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Osoby z problemami muszą uwierzyć w siebie i wtedy pokonają wszystko

    OFFICIAL PATTY (klik)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgadzam się z tym, że każdy z nas ma problemy i to, że dla kogoś one są błahostkami nie oznacza przecież, że są takie dla nas. Nie każdy jest taki sam. Nie każdego z nas boli to samo. Wszyscy mamy inne charaktery. Dokładnie znam sytuację z byciem samotnym gdy w danej chwili właśnie KTOŚ jest nam potrzebny. Na całe szczęście przekonałam się, że czasem musi być źle żeby potem było dobrze.

    W wolnej chwili zapraszam do siebie
    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałaś świetny pomysł na post . Warto poruszać takie tematy . Niestety dorośli nie widzą naszych problemów, albo uważają, że przesadzamy . My jesteśmy młodzi i te problemy, które dla nich są błahostką mogą nas zniszczyć . Wydaje mi się, że z wiekiem uodparniamy się na problemy i gdy będziemy starsi, to teraźniejsze problemy będą niczym . Osobiście wiele przeszłam i cięłam się, piłam, paliłam, ale nie sięgnęłam po narkotyki . Szkoły też nie zawaliłam, ale minusem jest to, że nie umiałam do końca powiedzieć swoim bliskim co mi jest . Nie potrafię też rozmawiać z mamą o problemach . Czasami nie chcę żyć, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby w trudnych momentach się pomodlić, zamiast tego sięgałam po alkohol .. Może i ja teraz zrobię podobny post, aby uświadomić ludziom, że wokół nas znajdują się osoby, które potrzebują pomocy .

    OdpowiedzUsuń