niedziela, 14 lutego 2016

Valentine's Day



 Walentynki. Święto zakochanych.  Wszędzie pełno czerwonych róż, reklamy Raffaello i jakiś innych słodkości, które daje się swojej drugiej połówce. Oczywiście ja jako ta „sama” nie obchodzę tego święta i w sumie jakoś specjalnie nie żałuję. Nie przepadam za walentynkami… Tak, tak wiele osób mi mówiło, że to tylko dlatego, że nikogo nie mam i gdy tylko znajdę tego jedynego polubię to święto. NIE! Przynajmniej nie teraz. Wydaje mi się, że walentynki to dobre święto dla par z długim stażem… Kiedy to druga osoba jest dla ciebie codziennością i życie z tą osobą jest już codziennością i takie walentynki są jakąś odmianą. Chociaż w tym przypadku i tak wydaje mi się, że lepszym pomysłem, byłoby zrobienie drugiej połówce takiej niespodzianki w każdy inny dzień, bo w walentynki to już jest trochę przereklamowane…



 I tak według mnie najlepsze są walentynki wśród gimnazjalistów, kiedy to tydzień przed świętem zaczynają z sobą chodzić, w walentynki to tylko kwiaty, obiecują sobie, że będą z sobą do końca życia, zakochana para, dzień później zrywają z sobą i TRAGEDIA, bo ona była w nim taka zakochana. Ostatnio zauważyłam, że na serio to tak wygląda. Może nie u wszystkich, ale naprawdę w wielu przypadkach. Mówię tu o gimnazjum, ale pamiętam, że w podstawówce wyglądało to podobnie. Tu się przytulają, na walentynki kupują sobie jakieś misie, a tydzień później „zakochują się” w innej osobie… 



 W ostatnim czasie zauważyłam, że nie lubię wielu rzeczy, które inni uważają za romantyczne, np.  świętowania Walentynek, albo kolacji przy świecach. Dla mnie wymarzona randka to spacer, a nie żadna kolacja, pójście do kina, teatru…



 Jedyną rzecz jaką lubię w walentynkach to te lizaki w kształcie serca. Zawsze mi smakują.
Z dzisiejszym dniem kończą się dla mnie ferie i spędziłam je całymi dniami leżąc na łóżku z laptopem. Czy żałuję, że nic nie zrobiłam? Nie. Brakowało mi takiego całodniowego lenistwa, i czasu na przemyślenia, którego nie miałam chodząc do szkoły. Cieszę się, że wracam do szkoły. Spotkam tam osoby, których mi przez te dwa tygodnie brakowało. To już ostatnie pięć miesięcy z tą klasą i jestem strasznie zmartwiona, bo polubiłam ją.  



 A tym, którym właśnie zaczynają się ferie życzę, żeby były udane :D 


Pozdrawiam:*

wtorek, 9 lutego 2016

LBA #4



Przepraszam, że w poprzednim tygodniu nie ukazał się żaden post, ale znowu popadłam w jakąś depresję, nie ważne… Dzisiaj przychodzę do Was z LBA, do którego nominowała mnie Maja:)

1.       Masz idola?
Kiedyś moją idolem była Lady Gaga, ale teraz nie mam

2.       Ulubiona piosenka?
W ostatnim czasie muzyka towarzyszy mi 24/7 i mam kilka piosenek, których namiętnie słucham.
DNCE- Cake By The Ocean
Coldplay- Adventure of a Lifetime
Halsey- New Americana
Hucci- Wings

3.       Ulubiony przedmiot w szkole?
Nie mam, uważam, że każdy przedmiot ma swoje dobre i złe strony i przez to mam problem z wybraniem profilu w liceum;)

4.       Ulubiona potrawa?
Wszystko co z kurczaka

5.       Ulubiony sklep odzieżowy?
H&M, Sinsay, Tally Weijl

6.       Jaki masz telefon?
Samsung Galaxy S4

7.       Ulubiony kolor?
Czarny i biały

8.       Masz rodzeństwo?
Nie mam

9.       Masz jakieś zwierzę?
Także nie mam

10.   Kiedy i dlaczego założyłaś/eś bloga?
(Wydaje mi się, że tu powinno być pytanie kiedy założyłaś bloga, a w następnym dlaczego, jeśli nie to możecie mnie poprawić;))
Pierwszego bloga założyłam 22 czerwca 2012 roku, ten powstał 3.10.2014, ale zaczęłam go prowadzić w 24.06.2015r.

11.   Dlaczego to zrobiłaś/eś?
Pierwszego, pierwszego bloga założyłam, by gdzieś publikować swoje opowiadania, ale ten blog powstał, bo brakowało mi blogowania i w sumie nie żałuję tej decyzji;)


Myślałam czy kogoś nominować, ale nie udało, by mi się zebrać, aż 11 blogów, ponieważ wiele z nich robiło już nie dawno LBA, albo zostało nominowane w tym LBA.

Pozdrawiam