niedziela, 10 stycznia 2016

On



Jestem po dwóch dniach w szkole w 2016 i powiem szczerze, że nie mogłam się doczekać kiedy wreszcie znowu tam wrócę po przerwie. Za coś jednak lubię szkołę.  Za co? Za to, że praktycznie dla mnie jest to jedyne miejsce i czas na spotkanie z moimi rówieśnikami. Jednak niestety w szkole spotykam też Jego i to jest już gorsze... Siedzisz na lekcji i myślisz nie o walcach na matematyce, czy też nie o powstaniu listopadowym na historii, ale o Nim. Po napisaniu ostatniego postu myślałam- czemu on? Nie wyróżnia się niczym od innych, a jeżeli już to tylko tym co nie uważam za pochlebne. W moim „zakochaniu się”, jeżeli można to w ogóle tak nazwać, jest coś dziwnego, bo to on coś odwalał i jakoś tak wyszło, że mimo tego, iż uważam, że jest ciotą (kiedyś Wam dokładnie wyjaśnię o co chodzi, bo ta sytuacja jest bardzo creepy) to nie wiem dlaczego, ale coś do niego czuję. Czy on to odwzajemnia? Trudno powiedzieć, bo był czas, że myślałam, że to on pierwszy się zakochał, ale teraz ma dziewczynę, więc raczej nie…

  Czasem widzę takie gimnazjalne pary i zastanawiam się ile takie związki przetrwają i czy kiedy oni są razem myślą o tym ile im się uda wytrzymać. Nigdy z nikim nie byłam i w ostatnim czasie myślę, czy byłabym tak bardzo zaślepiona miłością, że nie pomyślałabym nawet o tym, że jest to gimnazjalna miłość, która najczęściej trwa dwa tygodnie i koniec. Znam przypadki gdzie nawet te pierwsze gimnazjalne przetrwały do dzisiaj i zakochani mają nie 13-15, a już ponad 30 lat. Rzadko spotykane? Wiem, ale znam dwie takie pary jedni mają ślub i dzieci, inni są na studiach.  W moim otoczeniu nie wiele osób ma kogoś. Na początku gimnazjum wydawało mi się to trochę dziwne, bo nawet w podstawówce było więcej par, niż teraz no, ale może to dobrze? Pewnie byłabym jedyną osobą, która nigdy w życiu nikogo nie miała…

 Znam dziewczynę, która od dwóch lat próbuje przypodobać się jednemu chłopakowi i czasem jej współczuję, że jej nie wychodzi. Widać, że się stara i czasem zastanawiam się, że może to ja jestem głupia, że czekam, by to On zrobił ten pierwszy krok. No, ale cóż uważam, jednak, że bycie tak nachalnym jak czasami ona jest już o wiele gorsze, niż złamane serce i wytrzymuję te osiem godzin szkoły próbując się odkochać… Zastanawiam się czy ona też ma tak, że chce o Nim zapomnieć. Najgorsze jest to, że jej On, to ten sam On co mój. Tak praktycznie podoba się wielu dziewczynom i zastanawiam się czy one też tak samo jak ja myślą, że jest ciotą i czy tylko ja jestem jakaś dziwna. To nie jest dziwne, że jestem zakochana (zauroczona) w chłopaku, którego nie lubię? Myślę, że za jakiś czas napiszę dla czego i o co chodzi z tą sytuacją, przez którą nazwałam go ciotą… Wiem jedynie, że na pewno tak jak w podstawówce On nie odezwie się do mnie, ja do Niego i nie będę z nim… 

 Przepraszam za dość dziwny post… Niestety to ostatnio się nasiliło, tak miłość w kimś kogo nie lubięxD Nie wiem może źle to wyjaśniłam, ale za jakiś czas możecie spodziewać się opisu sytuacji, bo z koleżankami zastanawiałyśmy się o co mu chodziło, no ale nie wiemy i może wy byście mi pomogli...

Możliwe, że w następnym poście pojawi się kawałek opowiadania…

Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za dość nudny post, ale musiałam się pożalić… Gdyby ktoś się o tym dowiedział...

11 komentarzy:

  1. Haha :D rozumiem Cię, 15 lat... okropnie ciężki wiek dla dziewczyny :D kochać? nie kochać? zakochana? a może jednak nie? i tak ciągle.. :D co do tych gimnazjalnych par i tych w podstawówce to jest to dla mnie słodkie :3 ale jednocześnie mega żałosne ;p jak dla mnie prawdziwa miłość jest wtedy,kiedt dwoje ludzi nie całuje się dla popisu przy wszystkich, ale kiedy kochają się, wspierają, robią dla siebie bardzo wiele, bardzo się szanują i są sobie wierni :)

    CHCE SIĘ ŻYĆ ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem jak to jest. Idiotów u mnie w klasie jest wielu, takich szczerych i nie szczerych. Wiem jak to jest być z kimś codziennie (przez 5 dni w tygodniu) w szkole, gapic się może i nawet gadac sobie o czymś, obgadywać kogoś ale i tak - on jest czymś więcej niż tylko idiotą. Wspolczuje ci? Sama nie wiem. Z jednej strony - tak, z drugiej - nie bo możesz się przynajmniej przekonać i dowiedzieć czegoś o ludziach. Jacy są podli i..
    Pozdrawiam :)
    Atkas - ZAPRASZAM!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciot jest wielu i ja też mam z nimi styczność. Niestety znam to uczucie, a zwłaszcza gdy on sobie robi z Ciebie jaja.. Nie dziwie się, że są feministki i lesbijki na tym świecie.
    Rzadko jaka para dochodzi do ślubu z młodzieńczych lat, a jeśli jest to rzucam im ryż i życzę wszystkiego najlepszego. Sama nie wiem co powiedzieć.. Współczuje ? Rozumiem ? Eee.. Nie, po prostu w większości płeć męska to cioty i tyle.
    tonaszhoryzontb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nudny post? Wogóle nie nudny... Może to dlatego że sama przechodziłam coś podobnego.... Jednak koniec jest o wiele gorszy.... On... Zginął... Chłopak w którym się zakochałam bez wzajmeności... Pozdrawiam trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem z chłopakiem juz prawie 2 lata, a zaczelam z nim byc pod koniec 3 kl. gim.
    na poczatku zastanawialam sie ile to przetrwa poniewaz jest on moim pierwszym chlopakiem, ale po dluzszym okresie z dnia na dzien zakochiwal sie we mnie co raz bardzie tak jak ja w nim. I owszem okazywal mi to ale nie koniecznie przy wszystkich. Pamietaj ze jezeli trafisz na tego jedynego ktory jest Ci pisany bedziesz z nim do konca nie zwracajac uwagi na to ile masz lat/ Pozdrawiam :*
    http://raspberrydizziness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię (kocham!) chodzić do szkoły tylko ze względu na Niego... Mam tak jak twoja kol, podkochuje się w nim już bardzo długi czas... Ale nie mam odwagi zrobić pierwszego kroku!

    http://swiat-wedlug-megan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie bardzo często jest tak że zakochujemy się w kimś kogo wcześniej uwazaliśmy za nieudacznika. Jednak nad uczuciami się nie zapanuje. Ja jeszcze w żadnym chłopaku c się nie zakochałam i mam nadzieje że za szybko nikt mi serca nie złamie . Post nie był nudny a wręcz przeciwnie ;) Każdy musi napisać od czasu do czasu takiego posta aby się wyżalić. Pozdrawiam :D :D :D
    ludziesanotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny post, ja nawet znam dziewczyny które są w 5kl i mają chłopaków ;-; Mi się nie spieszy.. :D
    No właśnie nie był NUDNY! :D
    zapiski-nastolatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę Ci powiedzieć, że ja nie szukam miłości w tak młodym wieku, jestem przekonana, że teraz mam czas na naukę, a miłostki nadejdą z czasem. Chyba nie jesteś pierwszą osobą, która zadurzyła się w chłopaku, którego nie lubi. Życie jest bardzo przewrotne.
    Pozdrawiam!

    zakuta-lancuchami-wspomnien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Doskonale wiem, co czujesz i to mnie przeraża, że jest więcej takich dziewczyn...
    To takie trudne i ciężkie, ale czasami tak już bywa.
    Nie jesteś pierwsza, pewnie nie ostatnia, ale i tak będziesz się zastanawiać, jak do tego doszło, na pewno ciężko ci z tym, ale postaraj się znaleźć w tej sytuacji spokój i dystans, bo robienie czegoś pod wpływem emocji może mieć złe konsekwencje.
    Tak, jak napisałaś, czasem lepiej sobie odpuścić niż być nachalnym.
    Zainspirowałaś mnie do napisania czegoś u siebie :)
    Dzięki!
    Trzymaj się i pamiętaj - dystans i spokój... - to klucz do sukcesu :)
    princess-diaries-pl.blogspot.com - justheartatack

    OdpowiedzUsuń