niedziela, 27 września 2015

What happens



 Jak ja się cieszę, że jest już jesień. Mimo, że kojarzy się ze szkołą, to szczerze nie widzę w tym problemu. Od zawsze jesień i zima są to dwie moje ulubione pory roku. Nie wiem dlaczego, może przez to, że jest zimno, pada deszcz i/lub śnieg, a ja bardzo lubię taką pogodę bardziej, niż męczące upały. Lubię też to, że tak wcześnie robi się ciemno i mogę zapalić świeczkę, pić herbatę i czytać książkę, rysować… Brakuje mi jeszcze kominka, ale niestety, usiąść przy kominku mogę jedynie wtedy kiedy pojadę do rodziny. 

 U mnie jednocześnie jest coraz lepiej i coraz gorzej. Oceny wahają się między szóstkami, a jedynkami (nie pytajcie). Jak na ostatni rok szkolny w gimnazjum i czas kiedy powinnam się nimi przejmować mam je gdzieś. Na szczęście mimo tego moje oceny są dobre (oprócz jednej jedynki i trójki, ale są one raczej z winy nauczycieli, którzy…ah szkoda gadać). Jednak nie o nie mi chodzi. Moje (jak to nazwałam w poprzednim poście) „życie towarzyskie” jest… dziwne. Idę do szkoły i na pierwszych 4 przerwach/ lekcjach w ogóle nie rozmawiamy, a jeżeli już to tylko „oficjalnie” za to już pod koniec dnia nie możemy powstrzymać się od śmiechu. Tak jest codziennie. W porównaniu z pierwszymi dniami szkoły, kiedy miałyśmy odpały cały czas, to wszystko pogorszyło, jednak porównaniu z poprzednim tygodniem jest już trochę lepiej;) Ostatnio znowu popadam w jakąś depresję, boję się, bo takie załamania miałam najczęściej w maju, czerwcu, lipcu, a teraz też we wrześniu. Nie wiem dlaczego tak mam, ale wydaje mi się, że w takie trudne dni potrzebuję kogoś z kim mogę pogadać, komu mogę się zwierzyć… Od zawsze brakuje mi takiej osoby. Niektórzy pewnie poradziliby mi, żebym pogadała o swoich problemach, z którąś z W., ale wiem, że by mnie wyśmiały… Nie, nie doradzajcie mi, żebym spróbowała, bo gdybym im się zwierzyła, już nigdy, by się do mnie nie odezwały…
 Ostatnio coraz częściej Wam się żalę mimo, że chciałam, żeby ten post był raczej pozytywny, niestety nic z tym nie zrobię dopóki nie wyleczę się z tej „depresji”.

 Nie dawno przypomniało mi się dlaczego założyłam mojego pierwszego, pierwszego bloga. Wtedy też miałam te „trudne dni” i chciałam się komuś wyżalić, a oprócz tego chciałam poznać nowych ludzi. Pamiętam, że jak byłam mała mama często opowiadała mi o swojej koleżance, która mieszkała w Rosji i jedynym sposobem na rozmowę były listy. Też chciałam mieć taką koleżankę na odległość. Było to moje wielkie marzenie, ponieważ wiedziałam, że nie znajdę jej tutaj- w mojej okolicy. Mimo, że moje miasto jest wielkie (w końcu największe w Polsce) to nie znalazłam bratniej duszy. W tym samym roku, w którym założyłam bloga moja pani od angielskiego obiecała mi, że będziemy mieć lekcje kiedy będziemy pisać do osób z Wielkiej Brytanii. Byłam bardzo podekscytowana tak jak większość klasy, ale na obiecaniu się skończyło, wszyscy o tym zapomnieli i tylko ja czekałam na tą lekcję…
 Nie dawno poznałam dziewczynę, która ma wielu znajomych poznanych przez Internet. Jedynym  miejscem, w którym się spotykali był Skype, GG itp. Trochę jej zazdroszczę tego, że ja nie mam takich znajomych. Ona spotkała ich na LOL’u i na jakimś serwerze w minecraft. Mi też radziła, żebym zaczęła grać, bo na 100% znalazłabym znajomych. Jednak nie są to gry w moim stylu (wolę TES’a czy Tomb Raider’a) i nie zagrałabym w nie… 

 Po co ja Wam to wszystko piszę? Ah tak zapomniałam, jest to miejsce na którym mogę się wyżalić, więc muszę korzystać, bo znowu przez tydzień nie będę miała siły i czasu na wejście tu. Niestety kolejny wpis nie wiem kiedy będzie, bo za tydzień wyjeżdżam… Jedno co Wam obiecam to to, że będzie już bardziej przemyślany i będzie na jakiś konkretny temat;)

Pozdrawiam♥♥♥

12 komentarzy:

  1. Uuuu za tydzień coś na konk temat! Fajnie!

    Poradzisz sb. Nie martw sie! :D

    Pozdrawiam, Maja :)
    passionsmy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Uuuu za tydzień coś na konk temat! Fajnie!

    Poradzisz sb. Nie martw sie! :D

    Pozdrawiam, Maja :)
    passionsmy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Poradzisz sobie.. Kroczek po kroczku :)
    Ogólnie jesli chodzi o znajomych z neta.. Zawsze można spróbować.. Tylko uważaj :/
    tonaszhoryzont.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zaczełam czytać post to po Myślałam już co napisze w komentarzu "wiesz... Zawsze jest tak że w zimie bardziej lubimy lato a latem tesknimy za zimą..." potem jednak przeczytałam jeszcze kilka zdań i przypomniałam sobie jak to wspaniale jest siedzieć przy kominku, czytać, pic herbatę...

    Wiesz, jeśli chodzi o drugą część tekstu - też tak miałam jak była Martyna (inna historia...). Nie martw się! Krok po kroku!
    Pozdrawiam
    atkasblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze masz Nas :) My też jesteśmy takimi "wirtualnymi" znajomymi :). Na depresje polecam jakąś super książkę, albo ekstra komedie :) i oczywiście coś słodkiego!! :) Co do ocen to nie ma czym się przejmować!! Toć to dopiero pierwszy miesiąc :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zawsze mam jesienną depresję, jednak pomimo tego jesień jest moją ulubioną porą roku-najlepszą do robienia zdjęć i filmów :D..
    Czasami też zastanawiam się po co ja pisze swoje posty,czy nie za dużo piszę w nich o sobie... ale cóż.. jakoś to lubię ;)
    CHCE SIĘ ŻYĆ-BLOG

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie wiesz w jak wielkim stopniu utożsamiam się z tym, co tu napisałaś. Są takie dni, w których chciałabym się po prostu schować pod kołdrę i ryczeć. Naprawdę trudne dla mnie dni. I nikomu się nie zwierzam z tego wszystkiego. Nie powiem przecież, że codziennie w bezsenne noce zastanawiam się nad swoim zdrowiem psychicznym. Nie powiem jak bardzo wszystko w mojej głowie jest zaplątane. Staram się sobie radzić i być pozytywna. Za dnia nawet wychodzi, noce są niestety trudniejsze... No cóż, mam nadzieję, że sobie poradzisz. W momencie, w którym to czytasz przesyłam Ci mentalnego przytulasa, bo chyba i mi i Tobie jest on potrzebny. Trzymaj się cieplutko.

    pannanikt001.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Może to dziwnie zabrzmi ale nigdy nie zakładałam bloga typowego o sobie. Nie umiem pisać swoich przemyśleń a co dopiero je publikować.
    Próbowałam coś kombinować z pamiętnikiem ale brak mi systematyczności ...
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-races.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejuu! Jesień i zima tez są moją ulubioną porą rokuu <3
    Ja na przykład w ogóle nie mam znajomych z sieci i nie gram w żadne gry :) wole realne życie i przyjaciół :))
    Pozdrawiam, zapraszam serdecznie :)
    Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

    nataliakupczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham wiosnę. Ale każda pora roku ma plusy i minusy.
    Ja także nie gram w gry. Ale piszę z potterheads na fb ;)
    Ogólnie fajny post!
    http://zapiski-nastolatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Super post :) Jeśli chodzi o nauczycieli to masz zupełną rację :) Pozdrawiam
    Fioletowa4444blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Super post :) Jeśli chodzi o nauczycieli to masz zupełną rację :) Pozdrawiam
    Fioletowa4444blogspot.com

    OdpowiedzUsuń