poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Fuck czy fóck?! o.O

 Dzisiaj zrobię Wam kazanie w stylu nauczyciela od polskiego;) Ostatnio coraz bardziej zaczęło mnie wkurzać słownictwo dzisiejszej młodzieży (powiedziała piętnastolatkaxD). Często spotykam się z błędami w stylu jestę zamiast jestem, tag zamiast tak i zue zamiast złe. Nie wiem czy to ja jestem zacofana, ale nie widzę w takich specjalnych błędach nic fajnego. Rozumiem osoby, które popełnią błąd, bo każdy je robi, ale robienie ich, żeby być śmiesznym według mnie jest głupie. Przyznam się Wam, że język polski nie jest moim ulubionym językiem, ale szanuję go przynajmniej próbując dobrze pisać (chociaż wydaje mi się, że aż tak dużych błędów nie robię;)). Uważam, że niedbanie o swoją pisownię jest nie poszanowaniem każdego języka ojczystego jak i obcego. Tutaj przypomniała mi się historia jeszcze z podstawówki kiedy byliśmy na języku angielskim i mój kolega (nazwijmy go K.), który siedział za mną, napisał na kartce f*ck przez "ó". Pamiętam, że wtedy kolega, który siedział koło niego i ja wybuchnęliśmy śmiechem i nauczycielka chciała Nam wstawić minusowe punkty. Na szczęście należała do tej nielicznej grupy, z którą da się pośmiać i pogadać, więc kiedy powiedzieliśmy jej z czego się śmiejemy to kazała K. napisać sto razy poprawnie f*ck na następną lekcję. Nadal nie wiem czy on to napisał specjalnie czy nie, ale uważam, że osoby, które nadmiernie przeklinają powinny wiedzieć, że przekleństwa pisze się przez "u" (te polskie czy angielskie;))i "ch". Tylko najlepsze jest to, że osoby, które (jak to nazwałam powyżej) "nadmiernie przeklinają" właśnie popełniają błędy w przekleństwach. Coraz częściej spotykam się z osobami dorosłymi (powyżej 20), którzy nie potrafią napisać dobrze słowa którzy lub skąd. To już najbardziej razi w oczy. Osoby w moim wieku, młodsze, jeszcze rozumiem jakaś forma buntu, niewiedzy, ale dorosłe osoby powinni już wydorośleć.
  Piszcie czy Was też to denerwuje (czy tylko ja jestem taka zacofana), bo w sumie z osobami w moim wieku rzadko o takim czymś rozmawiam (dobra w ogóle z nimi o tym nie rozmawiam) żeby nie wyjść na zacofaną dziwaczkę.
 A co u mnie? W ogóle nie przygotowuję się do szkoły;) Mam jedynie kupione zeszyty i nic więcej. Nie chcę iść do tej 3 klasy, bo oprócz tego, że będę miała dużo nauki, będę też o rok starsza... Oczywiście nie to, że ja chcę nie zdać, bo to nie o to chodzi xD Oprócz tego chrome się naprawił, ale dzisiaj chyba z 3 godziny pracuję nad Wordem. Nie wiem dlaczego, ale pisząc tutaj (na bloggerze) piszę gorzej i krócej (przynajmniej tak mi się wydaje).

6 komentarzy:

  1. Ja tez u mnie w szkole spotykałam się ze słownictwem typu: jestę, tag. Tez mnie to denerwowało i denerwuje do tej pory. Uważam że nie jesteś zacofana tylko myśliszmamądrze i logicznie ;) Post świetny ;) Pozdrawiam :D :D :D
    ludziesamotni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, mnie też to denerwuje :/ Jeszcze teraz na fejsie moja koleżanka nad zdjęciem pisze jakiś wierszyk z błędami to mnie przeraża, takie błędy jak ktura itp. Jeszcze dziś mój kolega ( 14 lat)dodał post że zagryzła go pRZczoła, a pod postem tylko komentarze ze nie umie pisać. Wkurzają mnie te błędy czy niechcący czy specjalnie. Pozdrawiam
    Fioletowa4444.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Często spotykamy się z takimi "młodzieżowymi" skrótami, czy też "nazwami". Idę dopiero do piątej klasy mam 11 lat więc może nie jestem jeszcze " młodzieżą " ale pomału dorastam do tego wieku i również denerwuje mnie takie pisanie. Fakt - ja też raz tak napisałam (okk.. Może dwa razy xD) ale nie było to specjalnie. Moje zdanie na ten temat jest takie samo jak twoje - czyli troche niezrozumiałe może dla innych. Ale każdy jest inny...

    Czasem wydaje mi się że jest to nawet trochę żałosne... Ale nie mogę podejść do kogoś takiego i powiedzieć mu że żałośnie pisze, byłoby to głupie i... Hmmm...? Dziwnie krępujące..? Nie wiem jak to określić - ale chyba wiesz o co mi chodzi ;)
    Ogólniej ~ post świetny, interesujący, na temat. Lubię takie posty;))
    Pozdrawiam
    atkasblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli raz, a rzadko ktoś popełni błąd i z nim rozmawiam to ok.. Szanuje to. Ale gdy widzę np."Czesc Patrysiu jak tam u ciebie slychać ? Bo wiesz.. napisalam do ciebie bo kturys meszczyzna do mnie napisal w sprawie tego a tego pomoszesz ? " No.. to już jest nie fajne, a widzę, że popełniają je młodsi i jak też Ci starsi. ( a zwłaszcza młodsi z pretekstem, że jak da się przeczytać lub Wujek google poprawi)
    Ale ja jestem osobą tolerancyjną i jakoś to wytrzymuje z nadzieją, że te dzieci się nauczą chociaż o ortografii (interpunkcja mi nie przeszkadza)
    tonaszhoryzont.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mnie to denerwuję. Kiedyś (jakiś rok temu) też tak pisałam, ale wtedy powiedzmy, że miałam dość dziwny okres w moim życiu. Teraz jak widzę, że ktoś tak piszę to ciśnienie mi się podnosi, ale już się powoli przyzwyczajam, gdyż moi znajomi często używają tego typu zwrotów. ;)

    olucha20.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w zwyczaju wytykać błędy ortograficzne.Krew się we mnie gotuje,gdy widzę wyraz typu ''zkąd'' albo inne takie ''perełki''
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń