piątek, 28 sierpnia 2015

Tag: Moje doskonałe niedoskonałości

Hej!
 Dzisiaj postanowiłam zrobić tag, który miałam zrobić na moim poprzednim blogu, ale wtedy nie znalazłam u siebie tych wymaganych 3 zalet przez co go nie opublikowałam. Ostatnio zauważyłam, że jednak coraz więcej rzeczy mi się w sobie podoba, więc postanowiłam zrobić ten tag jeszcze raz.
Moje 3 wady:
 1. Nogi- ostatnio mam coraz więcej z nimi problemów. Pierwszym jest to, że w udach mam nr 36, a w biodrach 34, czyli jeżeli kupuję spodnie 34 to w biodrach mam idealne (nie za duże nie za małe), ale zbyt obcisłe w udach, a kiedy kupię 36 jest na odwrót, czyli muszę nosić pasek, a w udach są idealne. Kolejnym problemem jest to, że od pewnego czasu moje kolana są krzywe- kiedy byłam mała nie miałam z tym problemu nie wiem teraz mi się coś zepsuło (haha jak to brzmi).
2. Brwi i rzęsy- moje brwi są szerokie i rzadkie, przez co bardzo mi się nie podobają. Dawno, dawno temu moje rzęsy były długie i gęste, a teraz są gęste, ale krótkie i mimo, że są te wszystkie tusze do rzęs to jednak wolałabym mieć takie z natury. Gorzej jest z dołem... Tam prawie w ogóle nie mam rzęs, a jak pomaluję je tuszem to wyglądają jeszcze gorzej.
3. Nos- najbardziej go nie lubię, jest za duży i są dni kiedy naprawdę mnie denerwuje, niestety trzeba z nim jakoś żyć.
 
Moje 3 zalety:
1. Oczy- kiedyś uważałam, że są zwyczajne, ale ostatnio tak wiele osób mówiło mi, że są ładne, że mi też zaczęły się podobać. Był czas kiedy uważałam je za małe, ale do wielkości też się przyzwyczaiłam i wydaje mi się, że gdyby były większe byłyby za duże.
2. Talia- mam zaznaczoną linię w talii i na prawdę jestem bardzo z tego zadowolona.
3. Włosy- nienawidzę swoich włosów, ponieważ mam problemy z rozczesaniem, z przetłuszczaniem, z  łupieżem, ale lubię je za to, że są grube i... różnokolorowe (?). Mimo, że ich nie farbowałam to na mojej głowie są brązy, rudości, blondy. Mimo, że moje włosy to ciemny blond (bardzo ciemny blond) to gdzieś pojawi się blond pasemko lub rude. Nie wiem czy wszystkim to się podoba (może nie którzy uważają to za przekleństwo), ale mi tak, bo po prostu moje włosy są oryginalne.
Udało się cały tydzień (od soboty do piątku 7 dni) codziennie pisałam posty  i nawet jestem z siebie dumna, że to moje postanowienie się udało. Na początku myślałam, żeby posty pisać do 31 sierpnia, ale nie wiem czy przez te ostatnie dni będę miała czas. Jednak do 1 września myślę, że może jeszcze jakiś post napiszę, ale nie obiecuję na 100%. Później będzie gorzej, ale będę się starała, żeby przynajmniej jeden post na tydzień był.

czwartek, 27 sierpnia 2015

Top 5 ulubionych gier na androida

 Tak jak widzicie po tytule dzisiaj postanowiłam zrobić taki luźny post, czyli top 5 ulubionych gier na androida, w które ostatnio bardzo bardzo często gram. Myślę, że nie będę jakoś specjalnie się rozpisywać na początek, więc zaczynamy.

5. Follow the line 2- gra, która jest chyba najstarszą grą na moim nowym telefonie, bo pobrałam ją gdzieś w grudniu i grałam w nią może tydzień i zapomniałam o niej. Ja w ogóle nie wchodzę w menu (aplikacje), więc jeżeli czegoś nie mam na stronie głównej to o tym zapominam. Właśnie tak zapomniała o tej grze, ale przypomniałam sobie z miesiąc temu i od tamtej pory bardzo często w nią gram.

4. Running Circles- gra, od której na początku trzymałam się z dala, nie chciałam w nią grać w sumie nie wiem dlaczego, ale wreszcie z nudów ją ściągnęłam. Teraz, żeby zdobyć kasę (lub darmowego stworka) wchodzę w nią codziennie.

3. Skyward- tą grę lubię dlatego, że jest to jedyna gra, w którą najlepiej sobie radzę ze wszystkich moich znajomych. Nigdy nie byłam w żadnej grze tak dobra (zawsze ktoś miał lepszy wynik), a  tutaj idzie mi nawet dobrze;) Ostatnio coraz rzadziej w nią gram, ale chyba po napisaniu posta spróbuję jeszcze bardziej polepszyć swój wynik.

2. Cow Evolution- od tej gry też na początku trzymała się z daleka (uważałam, że jest to gra dla dzieci), ale myliłam się. Tak bardzo chcę, żeby mieć już tą ostatnią krowę, że codziennie w nią gram.

1. Crossy Road- gra, którą od razu jak zobaczyłam Google play to ściągnęłam i gram i gram i gram i chyba nigdy mi się nie znudzi. Jest świetna, wciągnęłam w nią mojego kuzyna i kuzynkę, którzy są chyba jeszcze bardziej uzależnieni od tej gry ode mnie. Wszyscy moi znajomi już  przestali, ale ja nie. Mam już wszystkie postacie i dużo kasy. Czekam na aktualizacje, żeby doszło ich jeszcze więcej.

Mimo tego, że bardzo lubię te gry to jednak i tak czuję nie dosyt. Pamiętam jak trzy lata temu dostałam tablet i wtedy było tyle ciekawych gier, że często brakowało mi na nim pamięci. Jeżeli znacie jeszcze jakieś fajne gry (oczywiście tutaj nie wymieniłam wszystkich gier, w które gram, bo lista byłaby odrobinę dłuższa) to możecie mi napisać w komentarzach.

środa, 26 sierpnia 2015

100 faków o mnie

 Hej♥♥♥
Ostatnio widziałam u Nanami  tag 100 faktów o mnie i postanowiłam tez sama coś takiego napisać, chcę zobaczyć ile mi ich wyjdzie.

1. Słucham każdej muzyki (popu, metalu, rapu).

2. Na swojego Facebooka nie wchodziłam już chyba z 3 lata (jedynie co jest związane z FB to używam messengera).

3. Myśląc o zmianie szkoły (pójściu do liceum) najbardziej boję się, że powtórzy się mój koszmar z podstawówki, czyli nie będę miała z kim gadać i będę samotna.

4. Zawsze używam przecinków, kropek (no chyba, że wstawiam emoikonę), znaków zapytania, pisząc SMS'y, na FB, itp.

5. Przez stres zawsze dostaję gorszą ocenę ze sprawdzianu (na sprawdzianie nie umiem, wychodzę z sali od razu wszystko pamiętam).

6. Selfie robię sobie raz na trzy miesiące, a jak już robię to wtedy kiedy mam głupawkę, a kiedy mam głupawkę robię głupie miny na zdęciachxD

7. Co do tej głupawki... kiedy ją mam wiele osób mogłoby pomyśleć, że jestem pijana, śmieje się ze wszystkiego (pokładam się na podłodze ze śmiechu:D).

8. Przez koleżanki jestem nazywana żyletą... Dlaczego? Lepiej, żebyście nie wiedzieli (ale nie chodzi o cięcie się;)).

9. Śmiałam się na końcówce Sali Samobójców, nie którzy płaczą, a ja się śmieje (po prostu nadeszła godzina głupawki).

10. Jak byłam mała nigdy nie miałam wymyślonego przyjaciela, ale wymyślonego chłopaka, a nawet kilku (miałam branie xD).

11. Moje sny dzielą się na prorocze i na melanże. Nie wiem, dlaczego, ale często śnią mi się melanże (mimo, że nigdy na żadnym nie byłam).

12. Dresy? Nic do nich nie mam;)

13. W simsy zaczęłam grać w wieku 7 lat i przez ok. 2 lata wszystkie moje rodziny (po 8 simów) umierało po 3 godzinach grania.

14. Nie lubię dzieci (tak do ok. 4 lat) i według mnie one nie są słodkie (słodkie to są psy >.< ).



15. Nie chcę brać ślubu, a jeżeli już miałabym wziąć to tylko dla tej sukienki, ale ślub byłby bez wesela. Na weselu byłam raz i dla mnie był czymś tak głupim, że ja go nie chcę.

16. Wszyscy mi mówią, że jestem anorektyczką, ale ja ważę normalnie i jem nawet za dużo. Swoją szczupłą sylwetkę zawdzięczam temu, że ja tak bardzo lubię sałatki, że jem je czasem jako przekąska (np. zamiast chipsów).

17. Zimą wychodzę częściej, niż latem. Wakacje to czas siedzenia w domu, ponieważ kiedy jest upał ja źle się czuję i cały czas bym spała.

18. Nie zasnę, jeżeli nie przykryję się po sam czubek głowy kołdrą. Zimą jest nawet spoko, ale latem nie jest tak fajnie.

19. Nie mogę spać w skarpetkach i w piżamie z długim rękawem, bo jest mi wtedy za gorąco (nawet zimą) i nie mogę zasnąć.

20. Wolę mangę od anime.

21. Wolę książkę od filmu.

22. Słowa w stylu felix, sex, piszę zawsze przez x. Wiem, że jest to nie poprawnie, ale nie mogę się tego oduczyć.

23. Jestem sarkastyczna, ale nie widzę w tym nic złego.

24. Lubię się pomalować, ale zawsze się boję, że przesadzę z tym makijażem.

25. Nie mogę się doczekać kolejnej części "Gdzie jest Nemo", "Frozen", "Iniemamocni", "Toy Story" i Grey'a.







Tak wiem przesadziłam z tymi zdjęciami...
26. Chciałabym mieć o wiele więcej kolczyków (w brwi, ustach, w uszach) i dużo tatuaży (gdzie? wszędzie).


27. Wychodząc na moje osiedle boję się małej murzynki (nie pytajcie dlaczego).

28. W tym roku szkolnym muszę wyciągnąć moje koleżanki do Starbucks'a.


29. Kiedy miałam 8 lat zaczęłam słuchać Lady Gagi i od tamtej pory przez 3 lata byłam jej wielką, wielką fanką.

30. Od 9 lat marzę o napisaniu książki.

31. Uważam, że głupie jest pisanie na asku bardzo prywatnych rzeczy w stylu: "Dziewczyny w mojej klasie są głupie". To, że "dziewczyny" nie pytają nie znaczy, że nie czytają (taka mała rada na przyszłość).

32. Kiedyś założyłam z koleżanką klub antyleszka (nie pytajcie).

33. Chciałabym dostać takiego dużego, dużego misia od chłopaka (ale nie mam na razie od kogo).

34. W te wakacje codziennie rano wchodzę na bloga i Tumblr'a (muszę być na bieżąco)

35. Mogę cały dzień oglądać Trudne sprawy i Dlaczego ja.

36. Kiedyś nienawidziłam papryki, a teraz ją uwielbiam.

37. Kiedy byłam mała budziłam się o 6.00 i do 9.00 wymyślałam sobie różne historie.

38. Kiedy ktoś mnie pytał: "pieniądze, zdrowie, przyjaźń czy miłość?" ja zawsze wybierałam miłość.

39. Jak byłam mała byłam spokojnym dzieckiem (nawet zbyt spokojnym).

40. Jest to mój czwarty blog i na nim najlepiej mi się pisze;)

41. Nie widzę nic romantycznego w kolacjach przy świecach.

42. Chcę kupić wersję pudełkową gry "Alice Madness Returns", ale nie jest już dostępna. Jest tylko wersja elektroniczna tej gry, której tak nie lubię (wersji elektronicznej).

43. Nie umiem malować farbami i kredkami (tylko szkice zrobione ołówkiem, nie węglem).

44. Nienawidzę związywać swoich włosów.

45. Nigdy nie hamuję w grach wyścigowych (czy innych gdzie jeździ się samochodem). Mam się zatrzymać? Wjeżdżam w latarnię, inny samochód.

46. Zawsze chciałam (i chcę) mieszkać w domku z ogródkiem.

47. Zawsze chciałam mieć czarną pomadkę.


48. Mimo, że 15 lat skończę w listopadzie to od 1 stycznia przedstawiam się jako piętnastolatka.

49. Mam 15 lat (dobra prawie 15), a tylko 160 cm wzrostu.

50. Według enneagramu jestem typem 4- "Indywidualistą".

51. Czasem mam myśli jak emo.

52. Dzięki simsom przez 3 lata (7-10) chciałam być gotką. 

53. Mam dziwna rodzinę. 

54. Czasem mam ochotę rzucić tą całą naukę i żyć chwilą...

55. Uzależniona od Tumblr'a i bloga.

56. Ulubione smaki nestea: Tropikalna, brzoskwiniowa i zielona herbata truskawka.

57. Nie lubię Rainbow Tea.

58. Cukierki z Japonii, które robi się samemu? Nie, dziękuję.

59.  Sama nigdy nie wsiądę do windy (haha).

60. Męskie perfumy, mydła, dezodoranty najlepsze. 

61. Lubię zapach zmywacza do paznokci, lakieru do paznokci, korektora, benzyny, markera.

62. Zawsze po obejrzeniu Harry'ego Pottera mam dziwne sny...

63. Top 3 ulubione bajki Disney'a? 1 "Mój brat niedźwiedź", 2. "Gdzie jest Nemo" 3. "Kraina Lodu".

64. Nigdy nie popłakałam się na żadnym filmie, książce (nawet na "Gwiazd Naszych Wina").

65. Pod moim blokiem zawsze wieczorem jest zbiorowisko dresów.

66. Chłopak na motorze <3

67. Chciałabym się przejechać: motorem (albo skuterem), tirem, kombajnem i traktorem.

68. Zrobię prawo jazdy, ale tylko, żeby było (nie będę jeździła samochodem).

69. Wiele osób mówi mi, że jestem zboczona...

70. Nie mam zdolności sklejania, wycinania, itp.

71. Szybko się denerwuję.

72. Jestem niecierpliwa.

73. Obiecałam sobie, że nie będę bawiła się w przyjaźnie, tylko znajomi, koleżanki, koledzy. Wszystkie przyjaciółki mnie okłamywały. 

74. Na studia jadę do Anglii i tam zostaje.

75. Lubię decoupage.

76. Mam zły humor oglądam Youtube'a. A co? Let's play'e. 

77. Chciałabym mieć lamborghini lub porsche.

78. Lubię palić świeczki.

79. Co robię z nudów w the sims 3?
80. Cieszę się, że jestem jedynaczką.

81. W podstawówce często wychodziłam na dwór z moim kolegą jego młodszym bratem i z niezbyt lubianą koleżanką.

82. Kiedyś ja i wszyscy z poprzedniego punktu rozmawialiśmy z robotnikami, którzy remontowali mój blok codziennie przez całe wakacje, śmialiśmy się i żartowaliśmy.

83. Wolę robić zdjęcia telefonem, niż aparatem.

84. Kiedy byłam mała bardzo lubiłam liczyć w myślach do tysiąca.

85. Nigdy nie byłam na żadnym koncercie.

86. Nie lubię walentynek.

87. Nie rozumiem sensu świętowania (cieszenia się) Nowego Roku i urodzin. Cieszmy się- jesteśmy rok o starsi, zostało Nam mniej czasu.

88. Nie umiem jeździć na rolkach.

89. Co roku muszę od nowa uczyć się jeździć na łyżwach.

90. Kiedy byłam mała zawsze spałam w samochodzie, a teraz nie umiem (nawet gdybym jechała w nocy nie zasnęłabym).

91. Nie zadaję się z nietolerancyjnymi ludźmi. Jeżeli masz coś do homo, murzynów, wyznawców innej religii to pewnie szybko się z Tobą pokłócę i zostaniemy wrogami.

92. W swoim życiu miałam więcej wrogów, niż przyjaciół.

93. Nienawidzę pracy w grupach. Dlaczego? Zawsze się z kimś pokłócę.

94. Wierzę w przeznaczenie.

95. Nie lubię tłumów (np. nie lubię jeździć komunikacją miejską, bo od razu źle się czuję), ale w szkole mi nie przeszkadzają.

96. Nie chcę iść na bal gimnazjalny, bo nie lubię imprez w tym stylu.

97. Kocham burze♥♥♥

98. Ja bym cały rok mogła mieć zimę.

99. Mam oczy, których wszyscy mi zazdroszczą (może kiedyś pokarzę zdjęcie)

100. Zawsze lubiłam parzyste liczby dzielone przez pięć i dziesięć.

101. Moją ulubioną gazetą z dzieciństwa jest "Kubuś Puchatek".

102. Moi rodzice nigdy nie przebierali się za Św. Mikołaja (i dobrze).

103. Od 6 lat próbuję się zebrać i przeczytać Harry'ego Pottera.

104. Wyglądam na o wiele młodszą, niż jestem.

105. Chcę przeczytać Grey'a, ale zawsze boję się, że jak pójdę do biblioteki, księgarni to ludzie mnie wyśmieją (ja na podstwówe wyglądam).

106. Kocham zwierzęta, ale nie lubię ich głaskać.

107. Nie umiem gotować (nawet jajecznicy naleśników nie zrobię).

108. Ulubione sklepy: H&M, Cropp, Tally-Weijl.

109. Urodziłam się o godzinie 4.27 :)

110. Najbardziej lubię chipsy paprykowe;)

Przy 50 zwątpiła w swoje siły znalezienia 100 faktów o mnie, ale doszłam, a nawet przeszłam;) Chcesz, żebym zrobiła 50 brzuszek? Ja zrobię 51:D Pisałam to dwa dni, ale udało się. Pierwszego dnia doszłam do 90. Mam nadzieję, że niczego nie napisałam dwa razy... 12/13 zdjęć (gifów) jest z Tumblr'a. 

Pozdrawiam♥♥♥
Ps. To moje wyzwanie, które sobie wymyśliłam (pisanie codziennie posty przez tydzień) będzie do piątku (włącznie) akurat 7 wpisów. Niestety od 1 września posty pewnie będą co tydzień w weekend (jeden, dwa posty tygodniowo).

wtorek, 25 sierpnia 2015

Nie wstydźmy się być dziećmi (Ask Caro #3)

 Postanowiłam odpowiedzieć na pytanie od Nanami. Planując tą serię chciałam, żeby tych pytań w poście było więcej, ale postanowiłam temu tematowi poświęcić trochą więcej czasu i miejsca (?), więc pytanie brzmi tak: 
 Dlaczego dzieciaki na siłę się robią dupkami/wrednymi osobami? Ostatnio spotyka się 10 latki które klną, palą fajki itp. Chcą być takie "na czasie". Jak myślisz? Co się stało z tymi dziećmi?
 Ten temat miałam poruszyć już dość dawno, ale często o nim zapominałam. Zacznijmy od pewnej sytuacji... Wracając ze szkoły przechodzę koło podstawówki i pewnego razu wracałam sama i szło przede mną trzech chłopaków nie wiem mogli mieć najwyżej 11 lat. Normalnie nie podsłuchuję ludzi o czym rozmawiają, ale usłyszałam, że rozmawiają o jakimś najnowszym modelu i, że ten "model" się bardzo krótko ładuje. Wtedy pomyślałam, że pewnie rozmawiają o nowym modelu telefonu (dobrze napisałam?) i przypomniałam sobie, że w ich wieku też często z kolegami rozmawiałam o telefonach, co jest lepsze android czy IOS, sony czy samsung. Nagle jeden z tych chłopaków powiedział coś w stylu "na szczęście nie śmierdzą, więc można je palić na lekcji". Co? Nie wierzyłam własnym uszom. Pomyślałam, że się przesłyszałam. Niestety nie, nagle zatrzymali się na środku chodnika i kiedy ich mijałam zobaczyłam, że jeden z nich ma w rękawie e-papierosa. Załamałam się. Mimo, że się przyzwyczaiłam, że nie którzy gimnazjaliści palą na lekcjach, a ślepi nauczyciele, którzy są zajęci opowiadaniem Nam, na którą partię zagłosują w następnych wyborach, niczego nie widzą, to nadal nie jestem za takim zachowaniem, tym bardziej u dzieci. Nie wiem czy podstawówa chce być już dorosła czy to jest forma buntu, ale ja w ich wieku bawiłam się w podchody, nawet nie pomyślałam o papierosach. Nie wiem dlaczego wszyscy chcą tak szybko dorastać, ja od zawsze chciałam być jak najdłużej dzieckiem, które nie staje przed trudnymi wyborami (iPhone czy Samsung, polajkować czy niepolajkować, zapalić czy nie zapalić xD) nie musi się niczym martwić (wystarczy na fajki czy nie wystarczy, poprawię się z tych ośmiu jedynek czy nie poprawię xD). Jeśli chodzi o przeklinanie nie jest dla mnie czymś nowym u osób z podstawówki, bo w mojej klasie tylko ja nie przeklinałam, ale za to nikt nie palił;)
Myślę, że już wiecie co o tym myślę i chciałabym, żebyście w komentarzach napisali co Wy o tym myślicie:)
 
 Jeżeli chcecie mnie o coś zapytać to pod tym postem lub zakładce możecie je zadać mi pytania.  

Pozdrawiam♥♥♥ 

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Fuck czy fóck?! o.O

 Dzisiaj zrobię Wam kazanie w stylu nauczyciela od polskiego;) Ostatnio coraz bardziej zaczęło mnie wkurzać słownictwo dzisiejszej młodzieży (powiedziała piętnastolatkaxD). Często spotykam się z błędami w stylu jestę zamiast jestem, tag zamiast tak i zue zamiast złe. Nie wiem czy to ja jestem zacofana, ale nie widzę w takich specjalnych błędach nic fajnego. Rozumiem osoby, które popełnią błąd, bo każdy je robi, ale robienie ich, żeby być śmiesznym według mnie jest głupie. Przyznam się Wam, że język polski nie jest moim ulubionym językiem, ale szanuję go przynajmniej próbując dobrze pisać (chociaż wydaje mi się, że aż tak dużych błędów nie robię;)). Uważam, że niedbanie o swoją pisownię jest nie poszanowaniem każdego języka ojczystego jak i obcego. Tutaj przypomniała mi się historia jeszcze z podstawówki kiedy byliśmy na języku angielskim i mój kolega (nazwijmy go K.), który siedział za mną, napisał na kartce f*ck przez "ó". Pamiętam, że wtedy kolega, który siedział koło niego i ja wybuchnęliśmy śmiechem i nauczycielka chciała Nam wstawić minusowe punkty. Na szczęście należała do tej nielicznej grupy, z którą da się pośmiać i pogadać, więc kiedy powiedzieliśmy jej z czego się śmiejemy to kazała K. napisać sto razy poprawnie f*ck na następną lekcję. Nadal nie wiem czy on to napisał specjalnie czy nie, ale uważam, że osoby, które nadmiernie przeklinają powinny wiedzieć, że przekleństwa pisze się przez "u" (te polskie czy angielskie;))i "ch". Tylko najlepsze jest to, że osoby, które (jak to nazwałam powyżej) "nadmiernie przeklinają" właśnie popełniają błędy w przekleństwach. Coraz częściej spotykam się z osobami dorosłymi (powyżej 20), którzy nie potrafią napisać dobrze słowa którzy lub skąd. To już najbardziej razi w oczy. Osoby w moim wieku, młodsze, jeszcze rozumiem jakaś forma buntu, niewiedzy, ale dorosłe osoby powinni już wydorośleć.
  Piszcie czy Was też to denerwuje (czy tylko ja jestem taka zacofana), bo w sumie z osobami w moim wieku rzadko o takim czymś rozmawiam (dobra w ogóle z nimi o tym nie rozmawiam) żeby nie wyjść na zacofaną dziwaczkę.
 A co u mnie? W ogóle nie przygotowuję się do szkoły;) Mam jedynie kupione zeszyty i nic więcej. Nie chcę iść do tej 3 klasy, bo oprócz tego, że będę miała dużo nauki, będę też o rok starsza... Oczywiście nie to, że ja chcę nie zdać, bo to nie o to chodzi xD Oprócz tego chrome się naprawił, ale dzisiaj chyba z 3 godziny pracuję nad Wordem. Nie wiem dlaczego, ale pisząc tutaj (na bloggerze) piszę gorzej i krócej (przynajmniej tak mi się wydaje).

niedziela, 23 sierpnia 2015

Ask Caro #2

Hej♥
Dzisiejszy post miał być inny, ale miałam problem z ułożeniem zdań  i, żeby to wszystko miało jedną wspólną całość. Dlatego dzisiaj postanowiłam odpowiedzieć na pytania od Natalii.

1. Co cenisz w ludziach?
Myślę, że szczerość, bo jest to cecha, którą rzadko spotykam u ludzi. Tak smutna prawda, wiele moich "przyjaciółek" okłamywało mnie w dość poważnych sprawach. Też cenię ludzi, którzy są tolerancyjni, nie śmieją się z "pedałów", z ludzi wierzących w inną religię i osób, które inaczej wyglądają. Z osobami nie tolerancyjnymi nie w chodzę w hmmm.... głębszą relacje, a nasza znajomość wygląda tak, że mówimy sobie jedynie cześć. 

2. Co chciałabyś w sobie zmienić?
Oj, dużo by wymieniać, chciałabym być bardziej zorganizowana, mniej nieśmiała (chciałabym być otwarta na nowe znajomości), chciałabym mieć lepsze oceny i w sumie mogłabym być też ambitniejsza... 

3. Ulubiona bajka z dzieciństwa?
Mam wiele ulubionych bajek Bakugan, Fineasz i Ferb, Avatar legenda Aanga, Witch. Napisałam o tym post, więc tutaj możecie sobie więcej o tych bajkach poczytać: Klik

4.Czy zgadzasz się z twierdzeniem, że "czas leczy rany"?
To zależy, w moim przypadku chyba tylko jednej koleżance wybaczyłam, tak po "przedawnieniu" ;)

5.Odwlekasz rzeczy na później, czy starasz się załatwiać wszystko od razu?
Tak jak pisałam w poprzednim poście, jeżeli mam lekcje z dnia na dzień to robię je od razu, ale kiedy mam zadania długoterminowe (prezentacje, itp.) to czekam z nimi na ostatnią chwilę. Jeśli jednak nie chodzi o lekcje, np. pakowanie się, to odwlekam na później.

6. Wywołujesz zdjęcia czy przechowujesz wszystkie na komputerze?
Przechowuję na telefonie;) Nie zbyt ufam komputerom (wiele razy usunęły mi się dość ważne zdjęcia). Nie wywołuję ich, bo często szkoda mi kasy i tuszu, ale chciałabym aparat Instax.  

7. Gdybyś mogła do końca życia mieć już zawsze ileś lat, jaki wiek byś wybrała?
Trudne pytanie... Chyba 18... W tym wieku jesteś jeszcze w miarę młody, ale jesteś pełnoletni i np. możesz jeździć samochodem. 

Pytania były dość trudne, ale dałam sobie z nimi radę;) Jeżeli chcecie zadać mi jakieś pytania to pod tym postem lub zakładce możecie je zadać. Jednak nie wiem czy wyjdzie mi to pisanie postów codziennie, ale chcę spróbować swoich sił;) 

Pozdrawiam♥♥♥

sobota, 22 sierpnia 2015

-Porozmawiajmy o polityce- powiedział nauczyciel

 Przez to, że jest to już ostatni tydzień przed szkołą postanowiłam spróbować pisania postów codziennie do 1 września. Nie wiem jak mi to wyjdzie, ale raz kozie śmierć. Nie wiem czy zacznę od dzisiaj czy od poniedziałku (nie wiem czy jutro pojawi się post) i czy o tym postanowieniu będę pamiętać, albo czy będę miała na to czas, ale chcę spróbować. 
 Dzisiaj miałam dość dziwną sytuację. Byłam z rodzicami w sklepie i kiedy wróciłam to pomyślałam o tym, że nie chce mi się odrabiać lekcji i odrobię po zjedzeniu obiadu. Oczywiście nie byłoby to czymś dziwnym gdybym miała coś do odrobienia, bo w czasie roku szkolnego często w weekendy gdzieś jeżdżę i po podróży nic mi się nie chce robić i wszystko przekładam. Kiedy uświadomiłam sobie, że przecież jeszcze są wakacje i mam jeszcze wolne i nie mam jeszcze nic do odrobienia to zrozumiałam kilka rzeczy.
 Pierwsza, że szkoła jest czymś o czym myślę cały czas (niestety nawet w wakacje) i czymś czego chyba najbardziej nienawidzę. Może inaczej nie to, że nienawidzę szkoły- nienawidzę nauczycieli. Niestety, żebym coś zrozumiała ktoś musi mi to dobrze wytłumaczyć, a 75% nauczycielom to nie wychodzi. Kiedy ktoś o tym, któremuś z nauczycieli powie (ja taka bezpośrednia nie jestem, ale nie którzy...) to oni zaczynają z nami się kłócić, że niby to my mamy się uczyć i to Nasz obowiązek, a oni to tylko mają Nam strony podać do przeczytania w podręczniku i, że my powinniśmy się cieszyć, że w ogóle coś tłumaczą. Tak jak wspominałam mi ktoś musi wytłumaczyć, żebym coś zrozumiała i zawsze zazdroszczę osobom, którzy są wzrokowcami i tylko przeczytają to co jest w podręczniku i od razu mają 5. Na szczęście w tym roku znalazłam nowy sposób, żeby mieć przynajmniej te 3 i 4 bez dobrego wytłumaczenia... przepisuję cały podręcznik. Inaczej się nie nauczę muszę przepisać cały temat, z którego mam sprawdzian, kartkówkę i dostanę tą 4. Jest to męczące, ale jak chce się tą dobrą ocenę no to trzeba się poświęcić, bo nauczyciele wolą sobie o polityce na lekcjach pogadać, a nie o lekcji, a później mówią, że temat był przerobiony, bo jest zapisany w dzienniku. Nie żartuję mam dwóch nauczycieli, którzy zamiast o lekcji gadają o polityce...
 Drugą rzeczą, którą sobie uświadomiłam jest to, że jestem nie zorganizowana. Tak mam z tym problem od zawsze. Zamiast odrobić lekcje od razu to czekam z nimi na ostatnią chwilę. Nie jest to dobre, ale za nic nie mogę tego zmienić. Uwierzcie próbowałam, ale nigdy mi to nie wychodziło. Za to kiedy chciałam odrobić lekcje z wyprzedzeniem to zawsze mi coś przeszkodziło. Na przykład kiedy musiałam coś wydrukować to drukarka mi się zepsuła, albo był problem z zadane.pl xD (dobra tutaj żartuję, ale pamiętam, że kiedyś tak było:p).
 Post miał być inny, ale znowu opisałam się na inny temat. Wydaje mi się, że dzisiejszy temat przełożę na jutro. Myślę, że post Wam się podobał;)
 Mam do Was małe pytanie, które miałam Wam już zadać od dawna, ale zawsze zapominałam. Ja kiedy coś sprawdzam na swoim blogu zawsze denerwuje mnie szerokość bloga, ale nie da się tego zmienić. Próbowałam. Bardzo podoba mi się wygląd, ale przez tą szerokość wydaje mi się, że wszystko jest mało czytelne. Dlatego postanowiłam Was zapytać czy przeszkadza Wam to, bo jeżeli tak to poszukam szablonu z większą szerokością. 

piątek, 21 sierpnia 2015

Tag: Szkolny czas

Hej! Niestety uświadomiłam sobie, że to już tylko tydzień wolnego i znowu wrócę do tego przeklętego miejsca zwanego szkołą. Będzie to dla mnie bardzo ciężki rok, bo muszę mieć pasek i muszę mieć dobre wyniki na egzaminie. Tak samo boję się, że sprawdzi się to co mówiła moja wychowawczyni, że będziemy mieć lekcje do 21, bo będzie ponad 16 klas pierwszych i moje gimnazjum nie jest do tego przygotowane.. Na szczęście  umówiłam się z mamą, że na te ostatnie godziny nie będę pewnie przychodzić, bo ja kiedy wracałam o 15. to byłam już bardzo zmęczona. Oczywiście szkoła ma też swoje zalety, bo spotkam się z koleżankami, z którym nie widziałam się od 2 miesięcy. Tak, jak Wam wspominałam w czasie roku szkolnego gadamy i gadamy, ale w wakacje zero kontaktu. Dzisiaj odpowiem na kolejne pytania kolejnego tagu. Tak, tagi to moje uzależnienie, nie wiem czemu, ale od zawsze lubiłam odpowiadać na takie pytania, albo rozwiązywać quizy w gazetach...

Tag: Szkolny Czas

1.O której wstajesz do szkoły?
To zależy, niestety często (nie wiedzieć czemu) budzę się o 6.00. Wtedy wstaję, albo od razu, albo później (tylko, żeby wstać przed 7.00).

2.Ulubiony nauczyciel?
Nie mam. Każdy ma swoje dobre i złe dni. Nie ma nauczyciela, który, by mnie nie wkurzył.
 
3.Z jakiego przedmiotu jesteś najlepszy?
Historia i geografia.

4.Czy masz w szkole/klasie grupę bliskich Ci osób czy raczej zadajesz się z każdym?
Tak jak już pisałam zadaję się jedynie z dziewczynami. Powiem szczerze, że w podstawówce było na odwrót, ponieważ to z chłopakami najlepiej mi się rozmawiało i brakuje mi tego. Niestety w mojej klasie większość chłopaków to dresy i nie będą się zadawać z grzeczną dziewczynką.

5.Plecak, torebka czy tornister?
Często nosze plecak, ale wolę torebkę.

6.Czy malujesz się do szkoły?
Rzadko, ale jeżeli już to tylko BB-cream.

7.Do szkoły spodnie, spódnice czy sukienki?
Najczęściej chodzę w spodniach, ale spódnice też założę.

8.Czy nosisz dodatki do szkoły (biżuterię)?
Kolczyki zawsze, a jeżeli nie zapomnę to też bransoletki.

9.Czy w zeszłym roku miałeś czerwony pasek?
Niewiele brakowało...

10.Czy jesz w szkole drugie śniadanie?
Tak, bo 8 godzin bez jedzenia bym nie wytrzymała.

11.Przedmiot, z którego czujesz się słaba, nie idzie Ci najlepiej?
Chyba w-f (niestety to nie z unihokeja mamy sprawdziany) i chyba matematyka i angielski (obie nauczycielki nie potrafią tłumaczyć przez co mi, ale też innym, z tych przedmiotów idzie źle)

12.Do szkoły chodzisz pieszo, jeździsz samochodem, autobusem?
Chodzę pieszo, bo do szkoły mam 5 minut drogi. Za rok będę zmuszona dojeżdżać.

13.Zmieniasz buty w szkole?
Tylko zimą.

14.Lubisz ćwiczyć na w-f?
O tym zrobiłam oddzielny post: Klik

15.Czy w wakacje tęsknisz za szkołą?
W podstawówce tęskniłam, ale teraz nie chcę tam wracać.

 Przebrnęłam przez te 15 pytań;) Dzięki tym pytaniom jeszcze bardziej uświadomiłam sobie, że to już koniec wolnego. Tak jak wspominałam nie chcę wracać do szkoły. Boję się, że przez nią zaniedbam bloga, tak jak to było z poprzednimi blogami. Będę próbowała pisać przynajmniej jeden post tygodniowo, ale nie wiem jak to wyjdzie... 
 W dzisiejszym poście było trochę narzekania, ale mam nadzieję, że Was nie zanudziłam;)

środa, 19 sierpnia 2015

Bo ja lubię unihokeja

Hej!
 W dzisiejszym wpisie postanowiłam napisać Wam jak to jest z tym moim ćwiczeniem na w-f'ie.
 Na wf nie lubiłam ćwiczyć już w klasach 0-3 (w zerówce był w-f?). W tym czasie bardzo często chorowałam, częściej byłam w domu, niż w szkole, i z tego powodu rzadko ćwiczyłam na w-f. Jednak kiedy ćwiczyłam najczęściej mieliśmy zbijaka, którego nienawidziłam (i nienawidzę nadal). Jeszcze jak graliśmy w cztery ognie to było pół biedy (to ten z schodzeniem na bok), bo wtedy najczęściej prosiłam kogoś z drużyny przeciwnej, żeby mnie na początku lekko zbił i mam wolną godzinę. Nie zawsze to wychodziło i czasem kończyło się to siniakami (dlaczego nauczyciele zawsze dawali takie twarde piłki). Nadeszła 4 klasa... Od razu na powitanie zostaliśmy podzieleni na dwie drużyny i graliśmy w siatkówkę. W moim wykonaniu to była tragedia. Nic mi nie wychodziło, a niestety siatkówka była codziennie. No dobra czasem był zbijak, ale ja już wolałam siatkówkę. Powiem szczerze, że bardzo dużo czasu poza szkołą spędzałam na nauce odbić, serwów itd, ale nie wychodziło mi to. Serwować dołem nauczyłam się dopiero w 6 klasie. Pamiętam, że wtedy byłam z siebie dumna. Za długo moim odbiciem nie mogłam się nacieszyć, ponieważ na następnej lekcji moja "kochana" nauczycielka kazała Nam serwować górą. Wtedy w ogóle sobie nie radziłam i powiem szczerze, że nadal sobie nie radzę. To czy przebiję na piłkę na drugą stronę, czy nie zależy od dnia. Czasem jestem w tak dobrej formie, że przebiję każdą piłkę, ale czasem nic mi nie wychodzi. Na w-f zaczęłam sobie dobrze radzić w drugiej połowie drugiej klasy gimnazjum. Wtedy przestałyśmy grać tak często w siatkówkę, a zaczęłyśmy grać w mojego ukochanego unihokeja. Jak na osobę, której nie za bardzo szło na w-f'ie to w tej grze radziłam sobie świetnie (skromna ja). Wydaje mi się, że w podstwówce nie szło mi tak dobrze, ale teraz to moja drużyna zawsze wygrywa i to zawsze ja zdobywam punkty. Pamiętam jak w styczniu pierwszy raz (chyba od roku) weszłam na boisko i zdobyła 3 punkty z rzędu i wtedy poczułam się ważna. Ja zawsze byłam tą dziewczyną, którą wszyscy wybierali na końcu i, która czuła się tam najmniej potrzebna, ale właśnie wtedy zrozumiałam, że jednak coś potrafię. Od tamtej pory na każdym w-f (oczywiście kiedy gramy w unihokeja) gram w jednej drużynie z dwiema W. i S. (już kiedyś o nich pisałam;)), które tak jak ja były takie nie potrzebne na w-f i wygrywamy. Teraz po raz 3 zostanie zmieniony Nam nauczyciel od w-f i boję się, że nowy nie będzie chciał, żebyśmy grały w unihokeja, tylko w siatkówkę. Mam nadzieję, że nie bo ja bardzo lubię ten sport i nie chciałabym z nim kończyć w taki sposób.
 A więc to na tyle, myślę, że trochę Wam przybliżyłam moje ćwiczenie na w-f. Jeśli chodzi o pytanie z poprzedniego posta (tak te o modowe posty) to postanowiłam, że co jakiś czas taki wpis się pojawi (nie często, ale od czasu, do czasu).

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Bo ja wolę czerń i biel

 Wróciłam! Miało być trochę zdjęć, ale dzięki suszy kwiaty nie chcą rosnąć, a trawa zamiast zieleni jest żółta i nic nie jest warte zdjęcia. Niestety wyjazd zamiast mnie "rozbudzić", to po powrocie nic mi się nie chcę. Dzisiaj mój tata ledwo wyciągnął mnie po martensy (tak, tak to nie ja wyciągałam go po moje buty, tylko on mnie), co jest u mnie nie do pomyślenia, bo ja kocham chodzić na zakupy. Jestem bardzo śpiąca, więc za wszelkie błędy w tym poście przepraszam. Na Wasze blogi wejdę jutro lub pojutrze, bo po napisaniu tego wpisu chyba pójdę spać i prześpię pewnie ponad 12 godzin. W ostatni weekend możliwe, że też gdzieś wyjadę, więc może ten wyjazd jakoś mnie rozbudzi przed rokiem szkolnym. Oprócz tego okazało się, że dwa wyjazdy będą przeniesione na wrzesień (tylko, że zamiast na trzy dni to na dwa). Czy jestem z tego powodu zadowolona? Oczywiście chcę odwiedzić te miejsca, ale nigdy nie przepadałam za wyjazdami w ciągu roku szkolnego. Mam nadzieję, że wyjedziemy w najmniej "ruchliwym" (chodzi o sprawdziany) tygodniu, bo już mam zapowiedziane dwa.
 Dzisiaj wracając ze sklepu pomyślałam, że mogłabym napisać coś o tym jak się ubieram i jak się zmieniał mój styl. Pamiętam, że w wieku 7 lat zamiast różu zaczęłam nosić czarne rzeczy. W mojej szafie pełno było czarnych bluzek, spodni, butów, itd. Chciałam być "emo". Wydaje mi się, że taka nagła zmiana przyszła mi do głowy dzięki the sims 2 i dodatku młodzieżowy styl (byłam zakochana w simsach). Oczywiście nie trwało to jakoś bardzo długo, bo w wieku 10 lat postanowiłam jednak trochę pomieszać kolory i w ten sposób do dzisiaj w mojej szafie też są inne kolory, niż czerń. W ostatnich dniach zauważyłam, że zaczęłam kupować ubrania właśnie w takich podstawowych kolorach (szare, czarne, białe). Nie był to zamierzony efekt, ale po prostu tak wyszło. Wydaje mi się w tych kolorach czuję się najlepiej. Może dlatego, że one do wszystkiego pasują. Tak samo postanowiłam, że w tych kolorach urządzę swój pokój. Mimo tego, że nowe meble dostane dopiero za rok to już planuję. Myślę o białych meblach i kolorowych dodatkach (poduszki, doniczki). Wiem, że białe szybko się brudzą i wyglądają jak w szpitalu, ale nie podoba mi się inne drewno, a jeżeli już mi się podoba to w ofercie mają albo za małą szafę, albo za duże biurko. Za to białe meble są zrobione, jakby specjalnie do mojego pokoju. Wiem, że można jeszcze zrobić meble na zamówienie, ale o tym jeszcze muszę porozmawiać z rodzicami...
 Tak, a więc dzisiaj taki krótki post, bo tak jak pisałam wyżej, nic mi się nie chce. Myślałam, żeby wstawić zdjęcia ostatnich zakupów, ale nie wiem czy chcę, żeby ten blog stał się blogiem modowym. Dlatego mam też tutaj dla Was pytanie. Czy chcecie, żeby co jakiś czas pojawiały się wpisy o modzie, kosmetykach, może jakieś haul'e? Ja sama nie jestem do tego przekonana, ale też o tym myślę. Oczywiście nie chcę, żeby był to główny motyw bloga, ale może od czasu do czasu...
 A teraz kończę, bo jestem BARDZO zmęczona, może kolejny post będzie kreatywniejszy...
Wasza Caro♥

czwartek, 13 sierpnia 2015

Ask Caro #1

Witajcie!
Piszę na tym nieszczęsnym bloggerze, bo Word nadal nie działa (muszę go odinstalować i zainstalować jeszcze raz) i na Firefox'ie, który jeszcze bardziej się zacina, niż Explorer. W piątek wyjeżdżam, więc myślę, że nad Chrome i Wordem popracuję po powrocie. Nie jadę na jakoś strasznie długo, ale każdy wyjazd jest dobry, bo to siedzenie w Warszawie mnie powoli wkurza.. W tym tygodniu są same tagi, więc dzisiaj też nie mogłoby go zabraknąć. Odpowiem na pytania z bloga Wiktorii: fioletowa4444.blogspot.com.

1.Umiesz pływać?

Oficjalnie nie. Niestety nigdy nie byłam na basenie (dłuższa historia dlaczego). Jednak będąc nad morzem, przy brzegu trochę popływam, tylko (tak jak już kiedyś wspominałam) muszę być z kimś, bo inaczej bym się za bardzo bała. 

2. Ulubiony serial?

Z polskich seriali to:''M jak miłość'', ''Rodzinka.pl'' i ''Miodowe lata''. Jeśli chodzi o zagraniczne seriale to niedawno obejrzałam jeden odcinek ''Gry o Tron'' i dwa odcinki ''Pretty Little Liars'' i oba seriale mi się spodobały, więc na tych pojedynczych odcinkach na pewno się nie skończy. 

3.Twoje ulubione jedzenie z KFC?

Rzadko jem w takich restauracjach, bo wolę zjeść coś zrobionego w domu. Jednak, jeżeli już tam jem to na co akurat mam ochotę. 

4.Ulubiony przedmiot w szkole?

Powiem szczerze, że nie mam ulubionego przedmiotu- uważam, że każdy ma swoje plusy i minusy. Jednak, gdybym już musiała wybierać to może religia i rosyjski, ale tylko wtedy kiedy nie ma sprawdzianów i kartkówek (nauczycielka fajna, nawet mam zamiar poświęcić jej jeden post, ale sprawdziany robi trudne). Lubię też uczyć się historii, nie lubię lekcji historii, ale uważam, że jest prosta.

5.Ulubiona biżuteria?

Bez kolczyków nie ruszam się z domu (dosłownie), ale niestety nie mam wielu par, ponieważ mogę nosić tylko prawdziwe złoto i srebro, ale też nie za długo. Bardzo lubię też bransoletki, ale często o nich zapominam, więc noszę je od większego święta. 

6.Lubisz słodycze?

Uwielbiam, ale niestety nie mogę zjeść ich za wiele, bo szybko się zasłodzę. Nie wiem jak niektórzy mogą zjeść całą tabliczkę czekolady jak baton, ja po 4 kostkach już się zasłodzę. 

7.Malujesz się do szkoły?
Pod koniec tego roku szkolnego zaczęłam nakładać BB cream, ale nic więcej. Tak poważnie (eyeliner, tusz do rzęs, bronzer, itp.) zacznę malować się w tym roku, albo dopiero jak pójdę do liceum. 

8. Chodzisz do kościoła co niedziela?

Codziennie wieczorem się modlę, ale do kościoła nie chodzę. Dlaczego? Moi rodzice nie chodzą do kościoła, a ja wolałabym iść z kimś, ponieważ ja w kościele bardzo często źle się czuję i pewniej czułabym się z kimś. Myślę, że gdyby mi tak zależało to może sama bym chodziła, ale w kościele nie mogę się skupić na modlitwie, dlatego wolę pomodlić się codziennie w domu. Uważam, że głupie jest chodzenie do kościoła tylko, żeby pójść, bez słuchania księdza i bez modlenia się (tylko, żeby zaliczyć). 

I to na tyle;) Przez to, że tak bardzo lubię odpowiadać na pytania to postanowiłam zrobić zakładkę Ask Caro, gdzie będziecie mogli zadawać mi pytania, na które później odpowiem w poście.

wtorek, 11 sierpnia 2015

Złośliwość rzeczy martwych i Selfie Tag

Ten wpis miał być inny i miał być zupełnie w innym terminie, ale niestety boję się, że zostanę bez Internetu. Dlaczego? Aktualnie piszę na explorerze -.-, bo google chrome załadowuje mi się po 10 min. Ta przeglądarka działa według mnie najlepiej, ale teraz czekanie tych 10 min (a nawet dłużej) jest straszne. Oczywiście explorer tak wolno działa, że nawet firefox'a nie mogę ściągnąć. Dobra przeżyję. Coś tam zjadłam, przeczytałam, narysowałam i postanowiłam napisać posta, który normalnie piszę w Wordzie. Zaczęłam pisać. Word- brak odpowiedzi. Okazało się, że z moim Wordem jest coś nie tak i, żeby to naprawić musze wejść na ich stronę. Wchodzę (oczywiście na explorerze, bo chrome nie chce się załadować) i strona ładowała mi się z ponad 5 minut, więc zrezygnowałam. Może to przez ten upał, bo słyszałam, że komputery (a w szczególności laptopy) kiedy jest gorąco trochę nie wyrabiają. Tak jak wspominałam mam jeszcze komputer stacjonarny, ale nie dawno zepsuł mi się monitor i na razie nie miałam go kupować (w końcu mam nowy, dobrze działający laptop-.-). Mam nadzieję, że może jutro to wszystko się naprawi, ale jeżeli nie to boje się, że posty mogą się nie pojawiać. Tak samo jak moje komentarze na Waszych blogach. Nie lubię pisać komentarzy na telefonie, ale każdy post przeczytam, a wszystko nadrobię po powrocie. Mam wielką nadzieję, że to takie jednorazowe, ale chciałam, żebyście wiedzieli, aby później nie było jakiś niedomówień.
 Oprócz tych smutnych wieści postanowiłam zrobić dla Was kolejny tag, który jest krótki, ale będę próbowała, żeby odpowiedzi były jak najdłuższe.


   1. Jaka jest Twoja najlepsza cecha fizyczna?

Z tym pytaniem zawsze mam problem. Nie uważam się za jakąś super piękną osobę, bo mam troszkę za duży nos i mam jedynie 160 cm wzrostu (jestem najmniejsza z klasy). Lubię swoje oczy, nie są za duże, nie są za małe, a do tego mają prześliczny błękitny kolor, który otacza ciemna obwódka. Za to nie lubię swoich rzęs, które kiedyś były gęste, a później mi wiele wypadło o.O Lubię też swoje włosy, bo mój ciemny blond jest nawet do wytrzymania (chociaż rudymi włosami bym nie pogardziła).

    2.Gdybyś mógł odwiedzić jakiekolwiek miejsce na ziemi to gdzie byś pojechał i dlaczego tam?

Wiele jest takich miejsc, ale najbardziej chciałabym odwiedzić Tokio. Lubię kulturę Japonii, muzykę, mangi, anime, więc byłabym przeszczęśliwa, gdybym zwiedziła ten kraj. Jednak przed wyjazdem chciałabym się nauczyć języka japońskiego, przynajmniej podstawowych zwrotów.


    3.Co potrzebujesz, żeby poczuć się lepiej gdy jesteś chory?

Gry komputerowe. Kiedy jestem chora nawet leżenie mi tak nie pomaga jak gry. Grając zapominam o chorobie, zmęczeniu. Także kontaktu z koleżankami (musze wiedzieć co mnie ominęło w szkole, może jakaś drama)

    4.  Jaką poradę dałabyś młodzieży i dlaczego?

Sama jestem młodzieżą, ale myślę, że osobom w moim wieku, trochę starszym lub trochę młodszym doradziłabym, żebyśmy nie spieszyli się z dorosłością, która zbliża się wielkimi krokami.
5. Jak myślisz jakim zwierzęciem byłeś/mógłbyś być w swoim poprzednim wcieleniu ?
Może kotem? W końcu jestem leniwa. Albo psem- wierny przyjaciel człowieka. Chociaż papuga... niby jestem cicha, ale jak się rozgadam to nikt nie może mnie uciszyć.
6. Gdybyś mógł cofnąć się w czasie co byś zmienił?
Jest wiele decyzji, których na pewno bym teraz nie podjęła, albo propozycji, na które odpowiedziałam nie i żałuję...
 7. Co robisz dla rozrywki w weekendy?
Chodzę na spacery, gram, czytam książki, mangi, rysuję, bloguję, albo leżę i nic nie robię (zależy od humoru)

 8. Co denerwuje Cię w miejscu gdzie pracujesz?
Nie pracuję, ale chodzę do szkoły, więc co mnie denerwuje w szkole? Nauczyciele, którzy nie mają do Nas szacunku i wydzierają się o wszystko. Jeżeli nauczyciel nie będzie się denerwował o byle co i wysłucha Nas- uczniów, to wtedy naprawdę my też będziemy mieć do niego szacunek to działa w dwie strony.  

 9. Nie mogę żyć bez _________?
Telefonu, bez niego nie ruszę się z domu. Dlaczego? Kiedy siedzę sama na ławce, bez nikogo i, żeby nie gapić się na wszystkich i na wszystko i nie wyjść na dziwaczkę to robię coś na telefonie- gram, szukam czegoś w Internecie. Na szczęście coraz mniej mam takich sytuacji;)

 10. Jakbyś mógł mieć jedną super moc w swoim życiu, to jaka by to była super moc?
Pytanie, z którym zawsze mam problem. Mogłabym czytać ludziom w myślach, albo być jasnowidzem (którym w pewnym sensie jestem, ale o tym napisze w innym poście), albo mogłabym uleczać innych ludzi. Z każdej z tych mocy byłabym zadowolona.
Chrome się jeszcze nie załadował (to jednak nie jest 10 min). Coraz poważniej myślę o założeniu instagrama, bo przynajmniej tam się łatwiej pisze w porównaniu z bloggerem na telefon, a do tego jeszcze byście mieli zdjęcie;) Myślę, że na takie kryzysowe sytuacje przydałby się, ale jeszcze zobaczę może jutro wszystko wróci do normy.

niedziela, 9 sierpnia 2015

40 przypadkowych pytań+inspiracje wakacyjne

Hej!
 Dzisiaj jestem już w lepszym humorze:) Co roku tak mam, że na początku sierpnia (jeżeli jestem w Warszawie, a nie na wyjeździe) to mam chwilę załamania. Zaczynam myśleć o roku szkolnym, np. co musze kupić (książki, zeszyty). Po tygodniu mój humor się poprawia i wiem, że te ostatnie dni muszę wykorzystać. Niestety te dni są tak upalne, że nic się nie chce robić. Źle znoszę takie upały i podziwiam osoby, które w taką pogodę pracują. Wychodząc na chwilę już mdleję. Tak samo nie wiem jak w taką pogodę można opalać się na plaży. Nie przepadam za leżeniem całymi dniami na piasku i opalaniu się. Po pierwsze, dlatego, że wolę być blada i rzadko opalam się na brązowo. Po drugie leżąc na plaży źle się czuję, mdleję. Po trzecie nudzi mi się takie leżenie. Po leżę sobie na plaży, okey, ale nie bezczynnie, poczytam książkę, ale też niezbyt długo, godzina, dwie, a później pójdę popływać. Mimo, że nie umiem pływać to przy brzegu mogę wejść do wody (oczywiście z kimś kto umie pływać sama bym się bała). Będąc gdzieś poza Warszawą zawsze wakacje spędzam aktywnie, więc takie leżenie na plaży to dla mnie strata czasu. Oczywiście jeden dzień na plaży muszę spędzić, ale pozostałe dni spędzam dość aktywnie zwiedzając zabytki i robiąc zdjęcia.
 Ostatnio cały czas gram w simsy. Tak jak wspominałam- aktywne wakacje tylko jak gdzieś wyjadę za to w domu nic… tylko simsy i tumblr. Kiedyś już pisałam o tym, że myślę o połączeniu tych dwóch „uzależnień” (simblr), ale boję się, że później, albo nie będę miała czasu, albo simsy mi się znudzą (gram w nie już 8 lat i dziwię się, że ta gra mi się jeszcze nie znudziła). Zobaczę, ale mam ogromną nadzieję, że w tym roku nie będą Nas tak męczyć.
 Jest tak gorąco, że nie mam siły układać zdań, więc postanowiłam zrobić tag. Bardzo lubię czytać takie posty, więc czemu ja też mam takiego nie zrobić;)
40 przypadkowych pytań

1)      Gdzie byłaś 3 godziny temu?

W domu, niestety jest za gorąco na wychodzenie z domu (przynajmniej dla mnie)

2)      Czy kiedykolwiek zjadłaś kredkę?

Byłam dzieckiem, które nie zjadało żadnych rzeczy, które nie były przeznaczone do jedzenie (przynajmniej tak mówią moi rodzice), więc nie

3)      Czy w odległości 3 metrów od Ciebie jest coś różowego?

Case na telefon i moja kosmetyczka

4)      Czy masz na sobie skarpetki?

Nie... Normalnie bez skarpetek się nie ruszam, ale dzis jest za gorąco.

5)      Czy byłeś w kinie w ciągu ostatnich 5 dni?

Rzadko chodzę do kina, a ostatni raz byłam ok. rok temu, więc nie

6)      Czy jest Ci gorąco?

TAK

7)      Co było ostatnią rzeczą, którą miałaś do picia?

Wodę z cytryną

8)      Co ostatnio jadłaś?

Borówki

9)      Gdzie byłaś w zeszłym tygodniu w tej chwili?

Albo na obiedzie rodzinnym, albo już w domu

10)   Kim był ostatni gość w Twoim domu?

Mój kuzyn

11)   Czy tęsknisz za kimś teraz?

Za koleżankami, które musiały wyjechać na prawie całe wakacje

12)   Jakie są twoje plany na dzisiejszy wieczór?

Obejrzę pewnie jakiś film, może Matrix’a

13)   Który ostatnio napisał Ci komentarz na Facebook'u, Naszej-Klasie itp. portalach?

Mam jedynie FB, na którego i tak nie wchodzę, więc nie wiem.

14)   Co chcesz wiedzieć o przyszłości?

Gdzie będę pracować i gdzie będę mieszkać.

15)   Czy masz na sobie jakieś perfumy, jeżeli tak to jakie?

Mgiełkę z Avonu Stokrotka i Sycylijska Cytryna


16) Byłaś w tym roku u lekarza?
Tak
16)   Gdzie jest twój najlepszy przyjaciel?

Nie mam najlepszego przyjaciela:(

17)   Czy masz opaleniznę?

Lekką

18)   Czego teraz słuchasz?

Ciszy

19)   Czy kolekcjonujesz coś?

Metki od ubrań xD

20)   Kiedy ostatni raz zostałaś zatrzymana przez policje?

Należę do tej grzecznej gimbazy xD Nigdy

21)   Czy piłaś kiedyś herbatę przez słomkę ?

Tak

22)   Co ostatnio napisałaś w ostatnim smsie?

Cytuję: „Może o 8.20?”

23)   Lubisz ostre przyprawy?

Najlepsze

24)   Kiedy ostatni raz wzięłaś przysznic?

Rano

25)   Czy jesteś bogata?

Nie mam 15 lamborghini i willi z basenem, więc chyba nie;)

26)   Jaka jest w Ciebie pogoda?

Słonecznie, upał

27)   O której godzinie budzisz się rano?

Zależy kiedy, 9.00, 6.00

28)   Jaki film ostatnio widziałaś?

Nie pamiętam, rzadko oglądam filmy

29)   Jaki masz dzwonek w tel?

Nie wiem, to nie jest piosenka, ale dzwonek z telefonu

30)   Czy byłaś kiedyś w innym kraju?

Nie:(

31)   Ile masz rodzeństwa?

Nie mam

32)   Komputer stacjonarny czy laptop?

Mam i taki i taki, ale według mnie lepszy jest laptop

33)   Co planujesz dziś robić?

Powtórzę się, obejrzę pewnie jakiś film

34)   Kiedy ostatni raz płakałeś?

W wakacje rzadko płacze, więc nie wiem, może miesiąc temu.

35)   Jakie jest twoje ulubione radio?

Rzadko słucham radia, więc nie wiem

36)   Co wolisz? hamburgera czy kebaba?

Zależy na co mam ochotę

37)   Jaki jest Twój kolor oczu?

Błękitny

38)   Co robiłeś o 24:00 w nocy?

Chyba już spałam;)

39)   Czy masz zwierzęta?

Nie:(



40)   Lubisz cole?

Bardzo;)



A więc to na tyle oczywiście każdy kto chce może zrobić ten tag;)  Myślę, że w następnym poście też może pojawić się tag (czasem lubię po odpowiadać sobie na takie pytania).

Wasza Caro
Na koniec postanowiłam dodać jeszcze takie wakacyjne inspiracje;)
Wszystkie zdjęcia z internetu;) (Tak ten piesek też nie mój)

wtorek, 4 sierpnia 2015

Połowa wakacji

 Połowa wakacji minęła, a przez ten czas nic kreatywnego nie zrobiłam (dobra, oprócz założenia bloga;)). Za 27 dni znowu muszę wrócić do szkoły. To już mój ostatni rok w gimnazjum i muszę się postarać, żeby mieć średnią powyżej 4.75 i napisać test gimnazjalny tak, żeby dostać się do wymarzonego liceum lub technikum (jeszcze nie wiem). To będzie też czas decyzji, które w pewnym sensie mogą zadecydować o mojej przyszłości. Niby mam dopiero 15 lat i niby to dopiero liceum, ale nie wiem czy pójść na humanistykę, bio- chemię (o mat-fizie nie ma mowy, mimo, że uwielbiam fizykę to nienawidzę matmy), a może pójść do technikum architektonicznego. Ten rok będzie jedną wielką niewiadomą. Już się boję. Trochę żałuję, że mieszkam w Warszawie, bo jest tu, aż za dużo tych wszystkich szkół. Gdybym mieszkała w jakiejś małej miejscowości (na wsi) było by jedno liceum na kilka wsi i wtedy nie miałabym tak dużego problemu. Nie jestem, aż tak ambitna, żeby pchać się do jakiegoś bardzo dobrego liceum gdzie będę uczyła się po nocach i będę miała korepetycje ze wszystkich przedmiotów. Jednak nie należę też do osób, które olewają szkołę, więc do jakiejś zawodówki też nie pójdę. Najchętniej bym poszła do technikum, ponieważ po skończeniu go miałabym już zawód, a znając moje szczęście nie zdam matury (haha tak ja pesymistka;)) Na razie musze się postarać, żeby mieć jak najlepsze oceny w tym roku. Są wakacje, a ja już myślę o szkole… Uspokój się! Bądźmy dobrej myśli. To, aż 27 dni w ciągu, których mogę zrobić naprawdę wiele. Mogę wszystko, np. … Dobra nic nie wymyślę xD, ale mogę wszystko;). Mam zaplanowane jeszcze dwa wyjazdy, krótkie, ale będą. Ważne jest to, że nie będę siedzieć w tym nudnym mieście, bo siedząc tutaj myślę o swojej przyszłości i przy tym (niestety) też o szkole.


Odchodząc od tych tematów szkoły i smutku… od nowa zakochałam się w Krainie Lodu. Ten kto śledzi mojego Tumblr’a pewnie zauważył, że co jakiś czas rebloguję właśnie coś z tej bajki. Właśnie ostatnio dowiedziałam się, że wyjdzie druga część tej bajki i nie mogę się doczekać, chociaż wiem, że pewnie nie będzie tak dobra jak pierwsza część.  To jest głupie, teraz chcę, żeby ten czas płynął jak najwolniej, a za te kilkanaście dni będę się modliła, żeby czas zleciał jak najszybciej i, żeby wreszcie było Boże Narodzenie. Dzisiaj bardzo pesymistyczny post, wiem, że takich nie lubicie, ale musze się komuś wyżalić. Po 15 sierpnia wracają dziewczyny, więc może pojedziemy do tego Starbucks’a.

 Niestety nadchodzi fala upałów (a nawet już nadeszła) i siedzę od niedzieli w domu. Kiedy są upały nie wychodzę na dwór, bo kiedy wrócę najczęściej jestem zmęczona, źle się czuję i idę spać. Upały nie służą mi. Mogłabym mieć własną śniegową chmurę i latem by mnie chłodziła. Tak teraz wszystko kojarzy mi się z disney’em.


 Kolejny post bez żadnych wartości, w ogóle nie ciekawy ,ale to moja specjalność xD Po prostu wiecie co mi w ostatnim czasie leży na sercu. Nie wiem kiedy pojawi się następny post, bo miałam tyle pomysłów i teraz ich… nie mam. Niektóre z nich uważam, za głupie, niektórych po prostu nie pamiętam. Uważam, że w postach nie chodzi o to by było codziennie, ale o to by były wartościowe (nie tak jak ten post).
Wasza Carooo♥
Ps. Jeśli macie jakieś pomysły na posty to możecie pisać w komentarzach;) 
Ps. Przekroczyłam magiczną liczbę 1000 wyświetleń dziękuję Wam♥♥♥

niedziela, 2 sierpnia 2015

Uśmiechnij się:D


Dzisiejszy post taki lekki i przyjemny, ponieważ postanowiłam napisać o kilku rzeczach, dzięki którym jestem szczęśliwa:)
Książki- przenoszenie się w ten fantastyczny świat książek jest dla mnie czymś cudownym. Gatunek nie ma znaczenia może to być fantasy, romans lub thiller- każdą przeczytam.


Mangi- zakochałam się w nich niedawno, ale są dla mnie bardzo ważne. Nie mam zbyt dużej kolekcji, ale chcę, żeby była jak największa i w każdym miesiącu jest powiększana o kilka tomów;) Czytam każdą (romanse, akcja) chociaż ostatnio zaczęłam czytać horrory:)


Dobry film- tutaj też gatunek nie ma znaczenia. Na poprawę humoru często oglądam jakieś bajki, komedie (tylko nie romantyczne), horrory, albo dramat. Ważne, żeby film mi się spodobał- co nie jest częste.



Anime- ostatnio zakochałam się w studio Ghibli. Obejrzałam wiele anime od nich i jestem nimi zachwycona. Niestety już powoli mi się kończą i teraz szukam jakiegoś serialu, więc jeżeli macie coś do polecenia to piszcie (może być akcja, romans, horror;))



Dobra gra- mogą być simsy, horrory, akcje (tak te gatunki powtarzają się dość często) tylko, żebym nie mogła się od nich oderwać.♥

Spotkanie z koleżankami- rzadko się to zdarza, ale jeżeli już jest to później wspominam to cudownie. Jeżeli nie możemy się spotkać to czasem też z sobą piszemy. One zawsze wiedzą jak poprawić mi humor.

Coś dobrego do jedzenia- kocham zjeść jakieś małe, zdrowe lub słodkie przekąski.

Muzyka- chyba najważniejszy punkt z tej listy. Lubię zamknąć się w swoim pokoju założyć słuchawki i w słuchać się. Nie mam swojego ulubionego gatunku, bo słucham piosenek smutnych i wesołych, popu i metalu. Wszystkiego naraz.

Rysowanie- moje hobby od… zawsze. Mimo, że nie rysuję jakoś specjalnie ładnie to robię to bardzo często.

Pisanie na blogu- kocham dla Was pisać. Najczęściej piszę kiedy jestem smutna lub mi się nudzi, a po napisaniu i opublikowaniu zawsze jestem szczęśliwsza;)


To chyba na tyle. Jeśli macie jakieś propozycje do pierwszych pięciu punktów na piszcie w komentarzach. Jestem też szczęśliwa dzięki waszym cudownym komentarzom i coraz większej liczbie obserwatorów, dziękuję.
Wasza Caroo♥
Ps. Dwa pierwsze zdjęcia moje, gify z tumblr'a.