poniedziałek, 29 czerwca 2015

Ja chcę spać. Bajki z dzieciństwa:)

Hej!
 Jak Wam mijają wakacje? Ja ciągle śpięxD Zawsze należałam do osób, które w wolne dni wstają najpóźniej o 9.00, jednak teraz to się zmieniło. Jest po dwunastej, a ja nadal leżę w łóżku i nie mam siły, żeby wstać. Jestem tak zmęczona, że brakuje mi siły na wszystko. Pograłam już w simsy, weszłam na Wasze blogi. Mam nadzieję, że w następnych dniach to się zmieni i wrócę do normalnego życia. Ostatnio moja koleżanka też ma jakąś depresję i dzisiaj trafiłam na bloga dziewczyny, której też nie chce się żyć. Może to dlatego, że są wakacje, ale najczęściej właśnie w wakacje mój humor się poprawiał. Często pod koniec roku szkolnego (maj, czerwiec) traciłam siły i nic po prostu nic mi się nie chciało robić. Wiem, że są wakacje i jest czas kiedy powinno się wychodzić na dwór, ale myślę, że w te wakacje będę siedziała cały czas w domu. No chyba, że poprawi się pogoda, wtedy jeszcze nad tym pomyślę;) Wczoraj było zbyt duszno, dzisiaj jest zbyt deszczowo. Szczerze mówiąc wolę dzisiejszą pogodę, ale nikt nie chce wyjść kiedy pada.
 Jednak mimo złego samopoczucia postanowiłam napisać dla Was, bo nie chcę robić dłuższych przerw. Dzisiaj postanowiłam napisać Wam o bajkach z dzieciństwa o których chyba nigdy nie zapomnę.
1.       Bakugan. Faktycznie jest to bajka dla chłopaków, ale mi bardzo się  podobała. Pamiętam, że musiałam obejrzeć każdy jej odcinek (tak jak chyba wszystkich bajek, które Wam dzisiaj przedstawiam;)). Obejrzałam dwa sezony, bo kolejne dwa były już według mnie robione na siłę. W tej bajce lubiłam trzy postacie. Tylko jak one się nazywały…. Dobra wchodzę na wikipedię;) A więc tak: Alice, Shun i Maskarad (ja zawsze lubiłam złe postacie).
2.       Avatar: Legenda Aanga. Według mnie była to najlepsza bajka ever. Żałuję, że nie mam nickelodeon, bo dokładnie przed chwilą próbując sobie przypomnieć bohaterów na Wikipedii dowiedziałam się, że jest też druga część, czyli legenda Korry. Znając życie jest pewnie w godzinach kiedy jestem w szkole, ale teraz w wakacje mogłabym obejrzeć. Może znajdę ją w Internecie, bo chcę zobaczyć czy jest tak samo dobra jak pierwsza część. Ale wracajmy do Aanga. Nie lubiłam głównego bohatera. Szczerze mówiąc (tak samo jak w bakuganie) byłam po stronie zła. Moimi ulubionymi bohaterami był Zuko, Azula i Katara. Pamiętam, że pod koniec byłam tak zdenerwowana, że dobro wygrało i przed snem (lub w weekendy od razu po przebudzeniu) wymyślałam sobie własne zakończenie. 
3.       Witch. Jest to bajka, którą chyba najmniej lubiłam, spośród wymienionych w tym poście. Jedynie tam byłam po stronie dobra i nie miałam swojego ulubionego bohatera. Obejrzałam wszystkie odcinki z dwóch sezonów i pamiętam, że czekałam na kolejny sezon i czekałam i czekałam i się nie doczekałam.
 Oczywiście oglądałam jeszcze sporo innych bajek, ale te były według mnie najlepsze. Szczerze mówiąc dwie pierwsze pozycje mogłabym obejrzeć jeszcze raz. Tak ja tu idę do 3 gimnazjum, a chcę bajki oglądaćxD Osoby w twoim wieku to już palą, piją, a nie oglądają bajki;) A ja będę oglądać bajki, bo chcę być dzieckiem jak najdłużej. Niestety wiem, że już nie długo będę dorosła i chcę korzystać z tego, że jeszcze dorosła nie jestem.
 Po napisaniu tego wpisu jestem szczęśliwsza;) Chyba wstanę z łóżka, poćwiczę i może wyjdę na dwór.
A więc do zobaczenia w kolejnym poście
Wasza Caroo

Ps. Jeśli macie jakieś pomysły na posty to piszcie w komentarzach:*

9 komentarzy:

  1. Ja uwielbialam witch haha:)
    Nominowalam cie do LBA!;)
    Zapraszam;) ---> klik, klik

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbialam witch haha:)
    Nominowalam cie do LBA!;)
    Zapraszam;) ---> klik, klik

    OdpowiedzUsuń
  3. Dwie ostatnie bajki znam bardzo dobrze ^^ Dziękuję za odwiedziny :* wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana widzę, że jesteś świerzynką w blogspocie. Podpowiem Ci coś. Pięknie piszesz ale spróbuj krócej albo (trik którego ja używam) rób odstępy co np. pięć linijek. Czyli wiesz zaczynasz o czymś pisać… pięć linijek, kończysz myśl i kolejna myśl. Ja tak robię i widać jakbym pisała mniej. Kocham te bajki co wymieniłaś, aż mi się przypomniało jak zawsze do babci jechałam to mi czytała ahhhh

    Zapraszam do mnie privetto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tych co wymieniłaś znam 1 i 3. Bardzo je lubiłam i tak samo mogłabym je obejrzeć jeszcze raz. Oglądałam takie jedno anime, ale nie pamiętam jak się nazywa tylko, że były w niej szamany ... aaaaa król szamanów! Tak to się nazywało. Świetna bajka polecam :)

    zapraszam http://by-paolka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w dzieciństwie oglądałam Witch i Bakugany. ;)

    olucha20.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w dzieciństwie oglądałam Witch i Bakugany. ;)

    olucha20.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w dzieciństwie oglądałam Witch i Bakugany. ;)

    olucha20.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bajki, które wymieniłaś uwielbiałam. Witch chyba najbardziej. A Will była ulubioną bohaterką. Avatara widziałam dużo odcinków, ale wybiórczo i nie po kolei. podobał mi się. Wiesz, że nakręcono film na jego podstawie? "Ostatni Władca Wiatru". Wygląda na to, że jesteśmy w tym samym wieku. Ja mam młodszą siostrę, a więc i pretekst, żeby jeszcze trochę sobie pooglądać :P
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    http://kruczoczarnyblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń